Uczelni oferta dla biznesu

  • Dorota Czerwińska
opublikowano: 17-09-2012, 00:00

Szkoły wyższe: Biznesowe szkolenia i programy studiów podyplomowych pod potrzeby firm

Szkoły wyższe coraz częściej oferują kursy — od specjalistycznych po rozwój osobisty. Za konkurencyjne w stosunku do propozycji firm szkoleniowych ceny. Dla klientów liczy się dostosowanie programów szkoleń do konkretnych potrzeb przedsiębiorstwa, ale także baza dydaktyczna oraz potencjał nauczycieli akademickich i praktyków.

Każdy znajdzie coś dla siebie

Wyższa Szkoła Zarządzania Marketingowego i Języków Obcych w Katowicach prowadzi szkolenia dla firm z przygotowania strategii marketingowej i PR, promocji w społecznościach internautów, systemu bezpieczeństwa publicznego, wymiany informacji między organami porządku i bezpieczeństwa. A Uniwersytet Ekonomiczny (UE) w Poznaniu proponuje ponad 130 kursów.

— Nasza propozycja jest zróżnicowana tematycznie i uwzględnia zarówno potrzeby standardowej wiedzy, np. z technik sprzedaży, jak i wymagań najczęściej stawianych przez pracodawców, a dotyczących samoorganizacji, inicjatywności czy komunikacji interpersonalnej. W naszej ofercie każdy pracownik i pracodawca znajdzie dla siebie i dla firmy interesująca propozycję — zapewnia dr Andrzej Stańda, kierownik Biura Kształcenia Ustawicznego UE w Poznaniu.

Pomoc w kształceniu pracowników i kadry menedżerskiej oferuje również warszawska Szkoła Główna Handlowa (SGH) — od pojedynczych kursów po całoroczne zajęcia szkoleniowe i rozwojowe.

— Dostosowujemy ich programy do potrzeb zamawiającej instytucji. Kursy prowadzą specjaliści łączący wiedzę akademicką z wieloletnim doświadczeniem praktycznym. Nasi trenerzy i konsultanci są cenionymi ekspertami, często też pionierami w dziedzinach wiedzy, w których się specjalizują. Kładziemy nacisk na to, aby odbiorcy zdobyli praktyczne umiejętności, często wspieramy edukację najnowszymi technologiami. Nasze programy kończą się uzyskaniem certyfikatów poświadczających najwyższą jakość kształcenia — mówi Marcin Dąbrowski, dyrektor Centrum Rozwoju Edukacji Niestacjonarnej SGH.

Podyplomówki dla rynku

Szkoły wyższe już wiedzą, że także oferta studiów podyplomowych, aby przyciągnąć słuchaczy, a co za tym idzie — dać zarobek, musi odpowiadać potrzebom biznesu. Propozycje krakowskiej Akademii Górniczo- Hutniczej (AGH) na ten rok to ponad 80 kierunków dla kadry inżynierskiej (np. z dziedziny inżynierii finansowej, biomedycznej, telekomunikacji, informatyki, gazownictwa, energetyki). Także poznański UE ciągle aktualizuje programy studiów podyplomowych.

— Są syntezą wiedzy pracowników uczelni, opinii i uwag słuchaczy studiów podyplomowych i informacji z otoczenia. Stały kontakt nauczycieli akademickich z praktyką gospodarczą przez badania naukowe i ekspertyzy dla praktyki gospodarczej to również znakomita podstawa dostosowywania treści programowych studiów podyplomowych do specyfiki zmieniającego się rynku pracy — mówi Andrzej Stańda.

Coraz częstsze są też przykłady współpracy firm z uczelniami. AGH wspólnie z KGHM stworzyły dla pracowników tej firmy kierunek Jakość energii elektrycznej. Podobne studia uczelnia prowadziła z Tauronem. Wyższa Szkoła Zarządzania Marketingowego i Języków Obcych (WSZMiJO) w Katowicach współdziała z tamtejszą Regionalną Izbą Gospodarczą, największą organizacją skupiającą właścicieli i zarządzających firmami z województwa śląskiego.

— Pozwala nam to na bieżąco rozpoznawać potrzeby firm w zakresie edukacji i doszkalania pracowników, a także korzystać z doświadczenia i kompetencji pracowników RIG, którzy razem z nami przygotowują i prowadzą zajęcia na studiach podyplomowych — mówi Mariusz Kulawik z WSZMiJO.

OKIEM EKSPERTA

Tak, jak chcą pracodawcy

DOROTA MICHALEC

dyrektor HR Schenker

Uczelnie i firmy szkoleniowe starają się tworzyć propozycje kursów i studiów, które odpowiadają oczekiwaniom pracodawców. Wciąż jednak można mówić o pewnym niedosycie w zaspokajaniu przez uczelnie potrzeb pracodawców. By to zmienić, konieczny jest szczery i systematyczny dialog między uczelniami, firmami szkoleniowymi i firmami, które inwestują w rozwój pracowników. Po co? Aby uczelnie na bieżąco dostawały informacje o potrzebach rynku i mogły na nie odpowiednio szybko reagować, np. zmieniając programy nauczania i tworząc lub zamykając kierunki studiów. Pracodawcy powinni mieć wpływ na treść i przebieg kształcenia na uczelniach. Tylko tak mogą zyskać pewność, że inwestycja w rozwój pracownika będzie najlepszą drogą do sukcesu firmy. Bez takiego podejścia tracą uczelnie, ponieważ pracodawcy, nie mając gwarancji jakości zajęć, często nie chcą wspierać pracownika w tej formie dokształcania. Traci też firma, bo nie wykorzystuje chęci pracownika do doskonalenia się.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu