Uczniowie wystawieni na pokuszenie

Albert Stawiszyński
opublikowano: 10-09-2007, 00:00

Reklamy i kampanie promocyjne w szkołach są zgodne z prawem, ale czy na pewno do końca etyczne?

Reklamy i kampanie promocyjne w szkołach są zgodne z prawem, ale czy na pewno do końca etyczne?

Sagem Communication Poland i sieć komórkowa Orange prowadzą do 15 września wspólną kampanię „Powrót do szkoły”. Promują jeden z telefonów z aktywacją w kilkuset gimnazjach i liceach. Organizatorzy spodziewają się dotrzeć do kilkudziesięciu tysięcy uczniów.

— To już druga taka kampania. Poprzednia cieszyła się dużą popularnością wśród dzieci i rodziców — twierdzi Piotr Lewczuk, GSM Operator Manager w Sagem.

Prawnie jest OK

Czy takie akcje promocyjne powinno się prowadzić w szkołach, a więc kierować do dzieci? Przepisy dają tu zielone światło. Art. 16 ust. 1 pkt 3 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji zakazuje jedynie reklamy wykorzystującej łatwowierność dzieci.

— Ten przepis zmierza do wyłączenia negatywnego wpływu reklamy na dzieci, a takiego nie można się dopatrzyć w reklamie telefonu komórkowego z pakietem i plecakiem w prezencie w promocji kierowanej do dzieci powyżej 12 lat — wyjaśnia Maria Przybylska-Karczemska, adwokat z kancelarii Chałas i Wspólnicy.

Dodaje, że można by ewentualnie rozpatrywać naruszenie przez taką reklamę dobrych obyczajów.

Z kolei ustawa o radiofonii i telewizji zakazuje reklam nawołujących bezpośrednio niepełnoletnich do nabywania produktów lub usług.

— Zakaz ten obejmuje tylko reklamę telewizyjną i radiową. Nie znajduje zatem zastosowania do reklamy na plakatach rozwieszanych w szkołach — mówi Maria Przybylska-Karczemska.

Etyka a bezpieczeństwo

Piotr Lewczuk tłumaczy, że kampania w szkołach jest pożyteczna, bo telefon zwiększa bezpieczeństwo dziecka. Władze oświatowe wyjaśniają zaś, że o rozmieszczeniu reklam w szkole decyduje jej dyrektor.

— Przy szerszych akcjach, które nie ograniczają się tylko do umieszczenia plakatów, kuratorium oświaty powinno zostać o tym poinformowane — zaznacza Ferdynand Sańko, wicekurator Kuratorium Oświaty w Gorzowie Wielkopolskim.

Zdaniem Małgorzaty Ohme, psychologa w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie, pomysł Orange i Sagem nie jest najszczęśliwszy.

— Początek roku szkolnego powinien się uczniom kojarzyć z nauką. Nie wolno również wykorzystywać naiwności młodych ludzi, zwłaszcza tych w gimnazjach — uważa Małgorzata Ohme.

Stanowiska Ministerstwa Edukacji Narodowej i Orange do chwili zamknięcia tego numeru „PB” nie udało nam się uzyskać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Albert Stawiszyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu