Ntk cables wyszedł w ubiegłym roku na plus. Wzrosły też przychody, ale to zasługa zwiększonej sprzedaży w ramach grupy.
Ponad 3 mln zł zarobił po czterech kwartałach ubiegłego roku jedyny notowany na giełdzie producent kabli — ntk cables (dawna Śląska Fabryka Kabli). To wynik znacznie lepszy niż w 2002 r., kiedy spółka miała prawie 17 mln zł straty.
Przychody w grupie
Za poprawą wyników nie idzie wzrost sprzedaży. W 2003 r. przychody spółki spadły o niespełna milion złotych — do 124,4 mln zł. Spółka przyznaje, że czuje na plecach oddech konkurencji — grupy Tele-Fonika, największego w kraju producenta kabli. Lepiej wygląda sytuacja na poziomie wyników skonsolidowanych. Grupa ntk cables sprzedała produkty za 306 mln zł, o niespełna 20 proc. więcej niż przed rokiem. Wzrost sprzedaży w grupie to jednak zasługa zmian w organizacji spółki, a nie zdobywania nowych klientów.
,,Grupa rozwijała funkcjonowanie w ramach nowej struktury organizacyjnej opartej na regionach. Grupa ntk cables z czeską firmą ntk cables funkcjonuje w ramach regionu Europa Wschodnia. Znajduje to wyraz we wzroście sprzedaży do firm grupy ntk cables” — głosi komentarz do raportu.
Ponad 40 proc. przychodów daje eksport (głównie do Czech, Węgier, Austrii, Słowenii i na Litwę).
Bez komentarza
Ubiegłoroczne zyski netto to efekt udanego czwartego kwartału. Spółka zarobiła w nim na czysto 2,5 mln zł, a grupa — 2,7 mln zł (przed rokiem odpowiednio było to 14 mln i 18 mln zł straty). Dla giełdowych graczy to jednak marne pocieszenie — po publikacji wyników finansowych, kurs akcji ntk cables spadł prawie o 3 proc. — do 27,20 zł. Skąd taka reakcja, jak spółka chce walczyć z konkurencją i co planuje w tym roku? Marek Zając, prezes ntk cables, odmówił udzielenia nawet komentarza do ubiegłorocznych wyników spółki, zasłaniając się przepisami. Zachęcił do zadawania pytań podczas dorocznego zgromadzenia akcjonariuszy. W czerwcu.