Podczas środowego debiutu na parkiecie w Tokio wszystkie trzy walory odnotowały znaczące wzrosty wyceny. Na finiszu zyski sięgały od 15 do nawet 56 proc.



Z potrójnej oferty IPO Japan Post pozyskała około 12 mld USD. Była to największa tego typu sprzedaż akcji w tym roku i największa po ubiegłorocznej ofercie chińskiego holdingu Alibaba Group o rekordowej wartości 25 mld USD. Przy okazji była to największa sprzedaż państwowych aktywów w Kraju Kwitnącej Wiśnie od niemal trzech dekad. Rząd sprzedał po około 10 proc. kapitału każdej ze spółek, co było największą prywatyzacją od 1987 r. kiedy to sprzedano udziały w Nippon Telegraph and Telephone.
80 proc. sprzedawanych udziałów w Japan Post trafiło w ręce krajowych inwestorów, pozostałe nabyła zagranica.
Kurs akcji Japan Post w debiucie był o 16,5 proc. wyższy niż cena akcji w IPO. Bankowa jednostka odnotowała z kolei wzrost o niemal 16 proc. a ubezpieczeniowa aż o 33 proc. Ta ostatnia miała również najwyższy zysk na zamknięciu sesji na poziomie 56 proc. Tymczasem główny indeks tokijskiej giełdy zyskał 1,3 proc.
Japoński rząd oczekuje, że w kolejnych latach ze sprzedaży pozostałych aktywów uzyska łącznie 4 bln jenów. Pozyskane w ten sposób środki mają być spożytkowane m.in. na rekonstrukcję zniszczonych przez trzęsienie ziemi i tsunami w 2011 r. terenów.
