Część inwestorów wykorzystywała ostatnią korektę do uzupełnienia portfeli o przecenione walory. Z panującą na rynkach niepewnością współgrał najnowszy odczyt wskaźnika zaufania konsumentów. Ten nieoczekiwanie, we wstępnym wyliczeniu na lipiec, spadł do 81,3 pkt z 82,5 pkt miesiąc wcześniej notując czteromiesięczne minimum. Tymczasem analitycy spodziewali się zwyżki wskaźnika do 83 pkt.

Z kolei na wartości tracił tzw. indeks strachu, który dzień wcześniej podskoczył o ponad 20 proc. Korekcie poddawały się też kontrakty terminowe na złoto.
Spośród notowanych spółek sporym zainteresowaniem inwestorów cieszyły się w piątek walory Google. Kurs internetowego giganta rósł po publikacji lepszych niż oczekiwano wyników za miniony kwartał. Gracze dobrze też przyjęli informację o planowanym odejściu z firmy jednego z dyrektorów.
Na zamknięciu sesji indeks blue chipów DJ IA rósł o 0,73 proc. Wskaźnik S&P500 zyskiwał 1,03 proc. zaś technologiczny NAsdaq zwyżkował o 1,57 proc.