Piątkowe sesje na amerykańskich rynkach akcji zakończyły się wzrostami indeksów. Zdecydowała o tym interwencja banków centralnych państw G7 na rynku walutowym mająca na celu pomoc Japonii oraz doniesienia o pomyślnym dla wyniku testu wytrzymałości amerykańskich banków. Inwestorzy byli jednak ostrożni w związku z niepewnością co do dalszego przebiegu wydarzeń w Japonii oraz Libii. Mimo wzrostu w piątek, kończący się tydzień był najgorszy dla S&P500 od listopada, a dla Nasdaq od sierpnia ubiegłego roku. W środę główne indeksy zanotowały tegoroczne minima. Dzięki wzrostom na dwóch ostatnich sesjach tygodnia S&P500 i Dow Jones znów rosną w tym roku. Nasdaq jest wciąż na niewielkim minusie.
W piątek z 10 głównych segmentów S&P500 wzrostem kończyło 8. Najmocniej drożały akcje spółek finansowych. Fed poinformował, że po drugiej rundzie „testu wytrzymałości” 19 największych banków okazało się, że niektóre są w dostatecznej kondycji aby mogły zacząć wypłacać lub zwiększyć dywidendy, niektóre mogą także zacząć wykupywać własne akcje z rynku. Takie działania zadeklarowały w piątek m.in. JP Morgan, Wells Fargo i Goldman Sachs, co poprawiło wyraźnie ich notowania. Mocniej niż rynek drożały w piątek także akcje spółek telekomunikacyjnych, konglomeratów przemysłowych i dostawców dóbr codziennego użytku. Jako jedyne spadkami kończyły sesję segmenty consumer discretionary i energii. Wzrostem kończyło sesję 357 spółek wchodzących w skład S&P500. Z 30 blie chipów tworzących średnią Dow Jones drożało 26. Najmocniej szły w górę kursy JP Morgan, Caterpillar i American Express. Cztery taniejące w piątek blue chipy to Hewlett-Packard, Exxon Mobil, McDonald’s i Travelers.
MD