Indeksy poszły w górę, czemu sprzyjał spadek oprocentowania na rynku międzybankowym (świadczący o stopniowej odbudowie zaufania), a także opowiedzenie się przez Bena Bernanke, szefa Fed, za kolejnym pakietem stymulacji fiskalnej dla gospodarki. Biały Dom, dotychczas temu niechętny, nieoczekiwanie zadeklarował, że jest otwarty na propozycje.
Dużym popytem cieszyły się akcje spółek z branży naftowej. Nastroje poprawił Halliburton, którego wyniki kwartalne okazały się lepsze niż oczekiwano. Pomógł także wzrost notowań ropy. ExxonMobil był najmocniej drożejącym blue chipem ze średniej Dow Jones.
Inwestorzy kupowali również akcje spółek użyteczności publicznej, do czego zachęcało ogłoszenie przez Exelona, największego w USA operatora elektrowni atomowych, oferty przejęcia NRG, drugiego producenta energii elektrycznej w Teksasie. W górę szły notowania American Express, Lockheed Martin i Texas Instruments, które miały po sesji opublikować wyniki kwartalne.