Udział branży e-mobility w PKB może wzrosnąć do 6 proc. w 2050 r.

  • PAP
opublikowano: 03-11-2022, 15:06
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Jeśli władza publiczna wesprze zeroemisyjny transport i zwiększy nakłady na B+R, to udział branży e-mobility w PKB może wzrosnąć do 6 proc. w ciągu trzech dekad - wynika z raportu "Wpływ elektromobilności na rozwój gospodarczy w Polsce" autorstwa Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych.

Peter Juelich/Bloomberg

Według autorów raportu, żeby branża electromobility mogła osiągnąć 6-procentowy udział w PKB Polski, trzeba wykorzystać szanse związane z transformacją przemysłu motoryzacyjnego. Do tego konieczne jest jednak m.in. wsparcie wewnętrznego rynku zeroemisyjnego transportu, optymalizacja prawa, zwiększenie nakładów na badania i rozwój oraz zapewnienie inwestorom dostępu do wykwalifikowanych kadr - wskazali przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA).

Jak przypomnieli eksperci PSPA, przemysł motoryzacyjny odpowiada obecnie za 8 proc. polskiego PKB oraz za ok. 13,5 proc. wartości krajowego eksportu. "Motorem napędowym branży są dostawcy części, Polska zajmuje 10. miejsce na liście największych eksporterów podzespołów na świecie z wartością eksportu 12,3 mld dolarów. Ponadto, w 2021 r. w Polsce wyprodukowano 439,1 tys. pojazdów. Zatrudnienie w polskim przemyśle motoryzacyjnym i branżach powiązanych wynosi ok. 400 tys. osób (to 7,6 proc. wszystkich osób zatrudnionych w przemyśle), co plasuje nasz kraj na trzeciej pozycji w UE" - podkreślili.

Według dyrektora zarządzającego PSPA Macieja Mazura sektor motoryzacyjny staje jednak u progu "największej rewolucji w swojej historii", związanej z przejściem z silników spalinowych na napędy zelektryfikowane. Jak wyjaśnił, transformacja branży to wielkie wyzwanie, które – w przypadku braku wdrożenia odpowiednich środków zaradczych – może skutkować znacznym ograniczeniem produkcji, zamykaniem fabryk, masowymi zwolnieniami pracowników i w konsekwencji negatywnymi skutkami dla całej krajowej gospodarki. "Rodzący się rynek e-mobility stwarza również szereg nowych możliwości dla państw, przedsiębiorstw oraz instytucji, które odpowiednio wcześnie podejmą kroki pozwalające na umocnienie swojej pozycji w tym obszarze" – zaznaczył zarazem Mazur.

W raporcie "Wpływ elektromobilności na rozwój gospodarczy w Polsce" PSPA zawarło prognozę obejmującą trzy wariantowe scenariusze udziału branży e-mobility w PKB Polski w latach 2022-2050. Według ekspertów w zależności od przyjętego scenariusza prognozowany udział elektromobilności w PKB Polski w roku 2050 r. może wynosić od niespełna 3 proc. (wariant pasywny), poprzez ok. 4 proc. (wariant neutralny), do prawie 6 proc. (wariant aktywny). "Tak czy owak wzrost będzie, bo elektromobilności już nikt nie zatrzyma" - wskazał dyrektor zarządzający PSPA.

Jak wyjaśnił Mazur, od wdrożonych instrumentów wsparcia zależy w znacznej mierze, czy Polska stanie się hubem produkcyjnym pojazdów zeroemisyjnych i powiązanych z nimi podzespołów, czy też znaczenie przemysłu motoryzacyjnego w krajowej gospodarce będzie systematycznie spadać wraz z przenoszeniem fabryk i lokowaniem inwestycji sektora e-mobility w pozostałych państwach członkowskich Unii Europejskiej.

Jak dodał dyrektor Centrum Badań i Analiz PSPA Jan Wiśniewski, już dziś firmy posiadające fabryki w Polsce są liderami europejskiego łańcucha dostaw rynku e-mobility w dwóch obszarach – bateryjnym oraz autobusów elektrycznych. "Utrzymanie tej wiodącej pozycji w kolejnych latach oraz rozwój krajowych kompetencji w sektorach takich jak np. produkcja samochodów elektrycznych, przeznaczonych do nich podzespołów i stacji ładowania, czy też recykling akumulatorów litowo-jonowych nie nastąpi bez stworzenia warunków sprzyjających lokowaniu w Polsce nowych inwestycji" - wskazał.

Według eksperta należy również podnosić krajowe kompetencje w dziedzinie badań i rozwoju, zapewnić dostęp do wykwalifikowanej kadry pracowników i ograniczyć czynniki hamujące transformację przemysłu motoryzacyjnego. "Niezbędna jest także kompleksowa optymalizacja prawa oraz rozszerzenie subsydiów stymulujących rozwój wewnętrznego rynku zeroemisyjnego transportu, stanowiących dla wielu firm główny kierunek zbytu produktów z obszaru e-mobility" – ocenił Wiśniewski.

Zwrócił uwagę, że rozwój elektromobilności na świecie coraz bardziej przyspiesza, co oznacza olbrzymie wyzwanie dla całego łańcucha dostaw oraz gospodarki całej UE. W 2021 r. liczba nowo zarejestrowanych samochodów z napędem elektrycznym wyniosła 6,6 mln, a ich udział – prawie 9 proc. Dla porównania, w 2015 r. sprzedano 351 tys. EV, zaś w 2010 r. – 7,3 tys.

Eksperci PSPA przypomnieli, że jak wynika z prognoz Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) w 2030 r., więcej niż co trzeci samochód sprzedawany na świecie będzie wyposażony w napęd elektryczny.

"W związku z planowaną nowelizacją rozporządzenia 2019/631 od 2035 r. w żadnym państwie członkowskim UE nie będzie można rejestrować nowych samochodów osobowych i dostawczych z silnikami spalinowymi. W kolejnych latach na znaczeniu będą stopniowo tracić producenci pojazdów konwencjonalnych i przeznaczonych do nich podzespołów, a łańcuchy dostaw ulegną znacznej przebudowie" - zaznaczył.

Według Piotra Dytko z zarządu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, elektromobilność jest elementem kolejnej rewolucji przemysłowej, a cechą każdej rewolucji jest sytuacja, że na początku jest trudno, ale wraz z rozwojem zmiany jest coraz łatwiej i więcej szans dla rozwoju gospodarki.

"Już widzimy, że zmienia się proporcja w branży motoryzacyjnej, rośnie znaczenie inwestycji sektora e-mobility kosztem tradycyjne spalinowej motoryzacji" - dodał. "Już zrealizowaliśmy 30 e- projektów o łącznej wartości 7 mld euro z deklarowanymi miejscami pracy w licznie 14 tys. Aktualnie w realizacji mamy 17 projektów za 3,3 mld euro, a miejsc pracy będzie 13 tys." - zaznaczył Dytko.

W ocenie ekspertów PSPA za tempo transformacji polskiego sektora motoryzacyjnego odpowiadają przede wszystkim długoterminowe strategie obecnych i potencjalnych inwestorów. Ich zdaniem krajowy potencjał produkcyjny można zarazem istotnie zwiększyć m.in. poprzez lepsze dostosowanie kompetencji absolwentów szkolnictwa średniego i wyższego do oczekiwań pracodawców. To, jak wskazali, mogłoby się dokonać przykładowo poprzez zacieśnienie współpracy pomiędzy obszarem edukacji i biznesu czy też dofinansowanie programów szkoleń w ramach inicjatywy podobnej do uruchomionego w grudniu 2021 r. we Francji programu "Compétences et métiers d'avenir".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane