Udział Plusa w KGT zmieni wyceny KGHM i PKN

Marcin Goralewski
opublikowano: 2002-03-07 00:00

Jeśli do Krajowej Grupy Telekomunikacyjnej będą wniesione udziały KGHM i PKN w Polkomtelu, analitycy zmienią wyceny tych dwóch spółek giełdowych. Polskiej Miedzi może się to opłacić, ale dla Orlenu oznaczałoby katastrofę. Dlatego pomysł powołania konkurenta dla TP SA może ulec sporej korekcie.

— Trwają prace nad konsolidacją rynku telekomunikacyjnego, ale przystąpienie do grupy firmy Polkomtel obecnie nie jest brane pod uwagę — mówi Krzysztof Heller, wiceminister infrastruktury.

Z jego wypowiedzi wynika, że nie są to decyzje ostateczne i jeśli znajdą się argumenty za takim rozwiązaniem, to operator sieci Plus GSM dołączy do tworzonej grupy.

— Najważniejsza rzecz, która nie została jeszcze w pełni ustalona, to ogólne warunki, na jakich grupa ma funkcjonować. Może to jednak nastąpić w ciągu dwóch-trzech miesięcy. Potem przyjdzie czas dla prawników, finansistów, a tego typu procesy mogą potrwać kolejne kilka miesięcy — dodał cytowany przez PAP wiceminister infrastruktury.

Zaznaczył też, że decyzja o konsolidacji, która — jego zdaniem — leży w interesie wszystkich udziałowców, nie jest decyzją operatorów, tylko ich właścicieli, wśród których jest również, a może przede wszystkim, Skarb Państwa.

Analitycy wstępnie obdarzyli pomysł rządu kredytem zaufania.

— Koncepcja połączenia aktywów telekomunikacyjnych kontrolowanych przez Skarb Państwa jest uzasadniona. Jednak na obecnym etapie prac, trudno oceniać szanse powodzenia tego przedsięwzięcia. Na pewno nie będzie to prosta operacja — mówi Michał Marczak, analityk DI BRE Banku.

Tworzona właśnie Krajowa Grupa Telekomunikacyjna — według wstępnych koncepcji — obejmie Tel-Energo, NOM, Telefonię Dialog, Telewizję Familijną oraz — na czym bardzo zależy osobom opracowującym taki pomysł — Polkomtelu. Udział tej ostatniej spółki wzbudza największe kontrowersje.

— Raczej nie wyobrażam sobie włączenia do struktur grupy telekomunikacyjnej Polkomtelu. Spółki mogą współpracować na płaszczyźnie operacyjnej — dodaje Michał Marczak.

O bliskiej współpracy operacyjnej wspomniał również Krzysztof Heller.

Zdaniem analityków giełdowych, jeśli dojdzie do przekazania udziałów Polkomtelu przez KGHM i PKN do KGT, to taka decyzja z pewnością zmieni wyceny tych spółek.

— Takie rozwiązanie może stanowić zagrożenie dla PKN i pewną szansę dla KGHM — mówi Rafał Jankowski, analityk CDM Pekao.

Jego zdaniem, inwestorzy dobrze oceniają Polkomtel, w takiej sytuacji zrozumiałe jest, że jego wartość istotnie wpływa na wycenę akcji giełdowych udziałowców. Po przekazaniu tych udziałów do KGT trzeba będzie sporządzić nową wycenę całej grupy.

— Inwestorzy mają skłonności do niedoszacowywania projektów obarczonych dużym ryzykiem. Tak właśnie jest w tym przypadku — dodaje Rafał Jankowski.

— Powstanie grupa o niejasnej strukturze, dla której trzeba będzie przyjąć wyższe dyskonto, obarczona wyższym ryzykiem — dodaje Andrzej Łucjan, analityk BHP PBK.

KGHM nie ma możliwości, aby samodzielnie sfinansować rozwój zależnej od niego Telefonii Dialog. Ze spółki mogłoby też zostać zdjęte zadłużenie, które trafiłoby do grupy. Przyjmując taki tok rozumowania, wycena KGHM może nawet wzrosnąć. Wspomina o tym też Stanisław Speczik, prezes KGHM.

W telekomunikacji zainwestowane pieniądze nie zwracają się z dnia na dzień. Aby dokończyć ten projekt (Telefonii Dialog - red.) nadal potrzebne są spore inwestycje. Nie jesteśmy w stanie sami zaspokoić tych potrzeb. Poszukujemy inwestora. Nasze udziały w Dialogu możemy zmniejszyć również przez konsolidację sektora niezależnych operatorów telefonii stacjonarnej. Od kilku tygodni trwają w tej sprawie rozmowy z ewentualnymi partnerami — mówi cytowany przez miesięcznik „Polska Miedź” prezes spółki.

Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku PKN.

— Dużo lepszym rozwiązaniem byłaby sprzedaż pakietu i wykorzystanie środków na inwestycje w biznesie podstawowym. Angażowanie się spółki w nowy podmiot nie jest dobrym rozwiązaniem — ocenia Andrzej Łucjan.

Sam Polkomtel na udziale w KGT pewnie też straci. Analitycy oceniają, że angażowanie dobrze funkcjonującej firmy w biznes o niepewnej przyszłości zmniejszy jej wartość. Nie brakuje też opinii przeciwnych — w perspektywie kilku lat, przy dobrym zarządzaniu może się okazać, że KGT będzie sprawnie funkcjonującym przedsiębiorstwem, którego wartość znacznie przekroczy obecną wycenę Polkomtelu.

Okiem opozycji

To nie jest zły pomysł

Konsolidacja aktywów SP nie jest złym pomysłem. Jest szansa, że konsolidacja podniesie wartość poszczególnych firm. Trzeba jednak wyraźnie już dziś określić, jaka będzie przyszłość tych podmiotów. Tego elementu w planach konsolidacyjnych brakuje. Docelowo spółki powinny zostać upublicznione na GPW lub sprywatyzowane w drodze zaproszenia do rokowań. Jednak bez wyznaczenia konkretnych terminów politycy mogą nie być zainteresowani prywatyzacją takich podmiotów.

Wiesław Walendziak

poseł PiS, szef sejmowej Komisji Skarbu Państwa