UDZIAŁOWCY ORBISU BRONIĄ SWYCH PRAW
Drobni akcjonariusze nie zgadzają się z wynikami NWZA
W ŚLADY STOMILU: Maciej Grelowski, prezes Orbisu, twierdzi, że na ostatnim NWZA nie doszło do konfliktu pomiędzy akcjonariuszami. Tymczasem drobni udziałowcy warszawskiej spółki czują się pokrzywdzeni i chcą walczyć o swoje prawa. fot. Grzegorz Kawecki
Orbis może okazać się kolejną spółką, której mniejszościowi akcjonariusze finansowi będą musieli zewrzeć szeregi, aby główny inwestor zechciał respektować ich prawa.
Niedawne NWZA Orbisu przyjęło wszystkie zaproponowane projekty uchwał. Najważniejsze z nich — o wprowadzeniu zmian w statucie oraz o dokonaniu zmian w składzie rady nadzorczej — wywołały sprzeciw mniejszościowych akcjonariuszy spółki.
Kontrowersje wzbudziło wprowadzenie do statutu spółki zapisu mówiącego o tym, że WZA jest ważne tylko w przypadku, gdy reprezentowane jest na nim co najmniej 25 proc. ogółu akcji. Instytucje finansowe uważają, że zapis ten ogranicza drobnym udziałowcom prawo zwoływania WZA, a główne korzyści z jego wprowadzenia odniesie Accor, inwestor branżowy spółki, posiadający 20-proc. udział w jej kapitale.
Finansowi udziałowcy nie zgadzają się także z uchwałą ustalającą skład osobowy rady nadzorczej.
— Do rady nadzorczej zostały powołane wyłącznie osoby zaproponowane przez Accora. Kandydaci przedstawieni przez inwestorów finansowych nie zostali powołani — powiedział nam jeden z uczestników WZA, który reprezentował akcje należące do funduszy Templetona.
Prezes broni
Według prezesa Orbisu Macieja Grelowskiego, nie można mówić, że podczas NWZA doszło do powstania konfliktu.
— Różnica zdań była widoczna jedynie podczas głosowania nad jedną z uchwał. Trudno więc mówić o konflikcie — powiedział Maciej Grelowski.
Inaczej na tę sprawę patrzy przedstawiciel Templetona.
— Jeżeli GTC, posiadający mniej więcej tyle samo akcji co fundusze Templetona, ma reprezentanta w radzie, a inwestor finansowy — nie, to jest to naruszenie praw — stwierdził nasz rozmówca.
Inwestorzy finansowi ostatecznie zażądali zaprotokołowania ich sprzeciwu wobec uchwały zmieniającej statut spółki. Nie oprotestowali natomiast uchwały ustalającej skład rady nadzorczej.
Zbieranie sił
Inwestorzy finansowi zaczęli po zakończeniu WZA kontaktować się z innymi akcjonariuszami Orbisu, którzy poparliby ich wniosek o zwołanie WZA w celu wprowadzenia do rady własnych przedstawicieli.
— Accor zapewniał, że jest inwestorem, który będzie współpracować i respektować prawa mniejszościowych udziałowców. Deklaracje te podczas WZA okazały się bez pokrycia — powiedział przedstawiciel funduszy Templetona.
Na razie udziałowcy mniejszościowi nie potrafią powiedzieć, kiedy do spółki wpłynie ich wniosek o zwołanie WZA. Na pewno zanim zdecydują się na taki krok będą chcieli negocjować z Accorem i Deutsche Bankiem.
— Pozostaje jednak pytanie, czy Accor i Deutsche Bank będą chciały rozmawiać. Może się okazać, że umowa licencyjna między Orbisem i Accorem kryje pewne niespodzianki, które zdaniem przedstawicieli konsorcjum, nie powinny wydostać się poza radę — uważa nasz rozmówca.