Na comiesięcznym spotkaniu ministrów finansów państw UE unijny komisarz do spraw finansów Laszlo Kovacs przedstawi 7 czerwca plan zdecydowanej walki z nadużyciami wokół podatku VAT - pisze poniedziałkowy "Financial Times".
Źródłem tych nadużyć, które przynoszą państwom członkowskim straty szacowane na 60 mld euro rocznie, jest zasada nieobciążania VAT-em transgranicznego przepływu dóbr i usług wewnątrz UE.
Według "FT", Kovacs zaproponuje ministrom zasadniczą zmianę dotychczasowej europejskiej praktyki pobierania VAT. Ma on być obliczany i egzekwowany już na samym początku drogi towaru od producenta do konsumenta, a nie na samym końcu. Stanie się w ten sposób podatkiem "państwa dostawy", a nie "państwa konsumpcji".
Jak zaznacza "FT", przeciwne takiemu rozwiązaniu są sprawująca obecnie rotacyjne przewodnictwo UE Austria, a także Niemcy i Wielka Brytania. Ich zdaniem, należy wprowadzić zasadę "pobierania wstecznego", gdy VAT płaci wyłącznie ostateczny sprzedawca detaliczny.
Najprostszym oszukańczym chwytem jest w tej chwili kupowanie nieopodatkowanych towarów w jednym kraju członkowskim, a następnie sprzedawanie ich w innym z doliczonym VAT-em. Nieuczciwy importer zgarnia podatek do własnej kieszeni, nie przekazując niczego władzom państwowym.
Jak donosi PAP, bardziej wyrafinowane jest tak zwane oszustwo karuzelowe, gdzie dzięki całemu łańcuchowi pośredników towar przekracza granice kilka razy.
Władze brytyjskie zwróciły się już do komisarza Kovacsa o zgodę na stosowanie u siebie pilotażowej wersji "pobierania wstecznego" - na razie od sprzedaży telefonów komórkowych i mikroprocesorów komputerowych, szczególnie ulubionych przez organizatorów handlu karuzelowego. Jednak zdaniem unijnego komisarza, byłoby to tylko częściowe rozwiązanie problemu.
Dokument, jaki Kovacs przedstawi w tym tygodniu Komisji Europejskiej, rozpatruje trzy warianty reformy: system "pobierania wstecznego", zwiększoną współpracę władz skarbowych poszczególnych państw członkowskich oraz preferowane przez samego komisarza egzekwowanie VAT na samym początku drogi towaru od producenta do konsumenta.
Trzeci wariant wykluczałby oszustwa, bowiem "VAT byłby od razu obliczany i płacony" - oświadczył Kovacs w wywiadzie dla telewizji European Affairs Channel. Władze skarbowe państwa dostawy przekazywałyby następnie należną kwotę państwu ostatecznego odbioru towaru.
"Jest to najbardziej innowacyjne i najbardziej obiecujące rozwiązanie, ale - jak sądzę - najtrudniejsze do osiągnięcia, bowiem będzie wymagać jednomyślnej zgody" - zaznaczył Kovacs.
Według "FT", pomysł ten, jako wymagający dodatkowych rozliczeń VAT między państwami członkowskimi, może wywołać sprzeciw ministrów finansów. Przedstawiciele UE wyrażają ponadto obawy, że powstałby w ten sposób dodatkowy nacisk na ujednolicenie stawek VAT w całej Unii, co budzi zdecydowany opór niektórych krajów, przede wszystkim Wielkiej Brytanii i Irlandii.WST, PAP