UE: Limity połowowe na 2006 r. w oparciu o dane naukowe

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 22-04-2005, 22:11

Komisarz ds. Rybołówstwa i Gospodarki Morskiej UE Joe Borg poinformował w piątek polskich rybaków podczas spotkania w Gdyni, że decyzje dotyczące kwot połowowych dorsza na rok 2006 będą oparte na informacjach dostarczonych przez naukowców.

Komisarz ds. Rybołówstwa i Gospodarki Morskiej UE Joe Borg poinformował w piątek polskich rybaków podczas spotkania w Gdyni, że decyzje dotyczące kwot połowowych dorsza na rok 2006 będą oparte na informacjach dostarczonych przez naukowców.

    Rybacy, armatorzy i przetwórcy ryb na spotkaniu w Morskim Instytucie Rybackim krytykowali m.in. przyznane limity połowowe i wydłużenie okresu ochronnego połowu dorsza z dwóch do czterech i pół miesiąca.

     "Wszystko zależy, jakie będą dane dostarczone nam przez naukowców. Wszystkie decyzje będą oparte właśnie na tych danych i na pewno zostaną one uwzględnione, jeśli chodzi o przydział kwot i decyzje dotyczące na rok następny" - mówił komisarz, odnosząc się do kwestii limitów połowowych dorsza na 2006 r.

    Dodał, że niewielkie są szanse, by zostały zmienione limity na rok 2005. "W chwili obecnej nie chcę stwarzać jakichkolwiek nadziei. Szanse na to, żeby zostały zmienione decyzje dotyczące rozdziału kwot podjęte w grudniu ubiegłego są niewielkie" - mówił.

    Limity połowowe ustala Międzynarodowa Komisja Rybołówstwa Morza Bałtyckiego (ICS), na podstawie własnych wyników badań i analiz zasobów morza. ISC ocenia, że stan zasobów dorsza we wschodniej części Morza Bałtyckiego jest zły.

    Rybacy mówili komisarzowi, że dane ICS dotyczące m.in. ilości i stanu zdrowia dorsza we wschodniej części Bałtyku są nieprawdziwe. Ich zdaniem, ilość dorsza - jak wynika z obserwacji - jest znaczna, a stan zdrowia ryb dobry.

    Borg zaapelował do nich aby, jeśli dysponują danymi, które o tym mówią, przekazywali je odpowiednim instytucjom. Dodał, że jeśli będą dowody na to, że stan zdrowia ryb się polepszył "mechanizmy ochronne" mogą zostać zniesione.

    Rybacy zaproponowali, by limit połowów dorsza dla Bałtyku w 2006 r. wyniósł 180 tys. ton, czyli blisko trzykrotnie więcej niż w tym roku. Ich zdaniem, nie zaszkodzi to zasobom naturalnym.

    Dowodzili, że wydłużenie okresu ochronnego połowu dorsza z dwóch do 4,5 miesiąca doprowadzi ich do bankructwa. Ich zdaniem, urzędnicy w Brukseli, którzy o tym decydowali, nie przewidzieli np. tego, że na polskim wybrzeżu będzie panowała przez kilka miesięcy sztormowa pogoda.

       Komisarz odnosząc się do kwestii rekompensat w związku z wydłużeniem okresu ochronnego stwierdził, że decyzja w tej sprawie leży w gestii polskiego rządu.

       Łączny limit połowów dorsza na Bałtyku wynosi w tym roku 63,7 tys. ton (w 2004 r. wynosił 75 tys. ton). Zgodnie z decyzjąKomisji Europejskiej, Polska otrzymała limit połowów 13,2 tys. ton dorsza, podczas gdy w 2004 r. rybacy mogli wyłowić 15,8 tys. ton dorsza.

    Spotkanie z komisarzem, w którym uczestniczył także wiceminister rolnictwa Jerzy Pilarczyk, trwało prawie pięć godzin. Rybacy oczekiwali na polityków jadących na nie z Półwyspu Helskiego m.in. z transparentem z napisem w jęz. angielskim: "Nie obcinać naszych limitów dorsza".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane