UE: możliwy kompromis ws. dyrektywy o czasie pracy

(Marek Druś)
27-10-2006, 18:15

Pojawiła się szansa na odblokowanie impasu w trwających od ponad dwóch lat negocjacjach nowelizacji dyrektywy o czasie pracy, w której najwięcej kontrowersji budzi możliwość wydłużenia 48-godzinnego obecnie tygodnia pracy w UE.

Pojawiła się szansa na odblokowanie impasu w trwających od ponad dwóch lat negocjacjach nowelizacji dyrektywy o czasie pracy, w której najwięcej kontrowersji budzi możliwość wydłużenia 48-godzinnego obecnie tygodnia pracy w UE.

Coraz więcej krajów deklaruje, ze jest gotowych zaakceptować - choć z małymi zmianami - kompromis zaproponowany przez kierującą pracami UE Finlandię. Decyzją ma zapaść 7 listopada na posiedzeniu unijnych ministrów pracy w Brukseli.

Dla Polski najważniejsze jest, by znowelizowana dyrektywa o czasie pracy weszła w życie, rozstrzygając definitywnie kontrowersyjną kwestię dyżurów lekarzy. Inaczej istnieje ryzyko spraw w sądzie za nienaliczanie do normalnego czasu pracy dyżurów lekarzy albo strażaków.

30 października w krakowskim sądzie odbędzie się pierwsza rozprawa w tej sprawie. Lekarz pozwał swój szpital, bo pracuje 80 godzin tygodniowo, podczas gdy obecna unijna dyrektywa o czasie pracy pozwala "tylko" na 48 godzin. Lekarz ma duże szanse na wygraną. Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu kilkakrotnie orzekał bowiem, że czas dyżurów należy traktować jako normalny, w pełni opłacany czas pracy.

Fińska propozycja kompromisu przewiduje utrzymanie dla krajów, które tego sobie życzą, tzw. systemu opt-out, wprowadzonego niegdyś na żądanie Wielkiej Brytanii. W nowej wersji systemu każdy kraj UE mógłby pod pewnymi warunkami i za zgodą pracowników wydłużyć 48-godzinny tydzień pracy do 60 godzin (w rozliczeniu trzymiesięcznym).

Ale w systemie opt-out dyżury lekarzy czy strażaków miałyby być liczone jako normalny czas pracy.

Natomiast kraje, które zrezygnują z systemu opt-out i będą respektowały 48-godzinny tydzień pracy (w rozliczeniu 12- miesiecznym) będą mogły, zgodnie z propozycja fińską, nie zaliczać dyżurów do aktywnego czasu pracy.

Fińska propozycja kompromisu przewiduje, że każdy kraj będzie musiał z góry wybrać, którą z dwóch opcji system wdroży u siebie: opt-out czy 48-godzinny tydzień pracy w rozliczeniu rocznym. Ponadto kompromis zakłada, że po około pięciu latach kraje członkowskie rozważą rezygnację z dłuższego niż 48-godzinny tygodnia pracy.

Nie wiadomo, jaką opcję wybierze Polska. Najbardziej odpowiadałby jej - mówią źródła PAP - system mieszany. W niektórych sektorach Polska zgadza się na 48-godzinny tydzień pracy. Ale w innych (np. służba zdrowia) chce możliwości opt-outu, z tygodniem pracy wydłużonym nawet do 65 godzin. To pozwoli, by lekarze mieli poza normalnym etatem dwa dyżury w tygodniu.

W zeszłym roku polski rząd szacował, że zaliczanie dyżurów do 48- godzinnego tygodnia pracy kosztowałoby Polskę ok. 950 mln zł na stworzenie 15 tys. miejsc pracy dla lekarzy i 4,5 tys. dla strażaków.

Inga Czerny, Michał Kot

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / UE: możliwy kompromis ws. dyrektywy o czasie pracy