Uważa on, że największym problemem UE jest kontrast pomiędzy północą i południem. Północne kraje mają małe deficyty i są bardziej nastawione na eksport, południowe gospodarki natomiast, generują wysokie deficyty, a ich gospodarki oparte są głównie na konsumpcji wewnętrznej.
- O szesnastym szczycie UE można powiedzieć wiele, ale nie to, że było miło. Grecja i Portugalia stoją nad łożem śmierci... a Merkel mówiła o zaciskaniu pasa – powiedział.

Bloomberg
None