Zapowiedź, choć brzmi groźnie, nie będzie miała dla Polski poważnych
konsekwencji.
Podobna tematykaUkraina chce wstrzymać eksport energii
elektrycznej do Polski
- Niewielki import z Ukrainy jest realizowany przez zamojską spółkę Polskiej Grupy Energetycznej z wydzielonego bloku Elektrowni Dobrotwór. Nie ma on znaczenia z punktu widzenia bezpieczeństwa krajowego systemu energetycznego. Powodów do obaw nie mają również mieszkańcy Zamościa, bo energię można im dostarczyć z innego źródła – uspokaja Stefania Kasprzyk, prezes PSE Operator.
Do niedawna tak właśnie było. Linia Dobrotwór-Zamość, za pośrednictwem której energia trafia z Ukrainy do Polski, została uruchomiona dopiero w tym roku po długiej przerwie – prawdopodobnie ze względu na atrakcyjność cenową ukraińskiej oferty. Teraz dostawca próbuje wymusić podwyżkę ceny. Import energii z tego kierunku przez PGE i tak wkrótce mógłby się zakończyć, bo linia, która obecnie należy do grupy, w najbliższych dniach powinna przejść na własność PSE Operator, podobnie jak inne połączenia na naszych wschodnich granicach: Roś-Białystok i Chmielnicka-Rzeszów.
- Na wykorzystanie linii będziemy organizowali aukcje. Uzyskane wpływy
przeznaczymy na budowę nowego połączenia z Ukrainą – zapowiada Stefania
Kasprzyk.