
Ostatecznie na finiszu sesji indeks największych blue chipów Dow Jones IA spadał o 1,43 proc. tracąc ponad 500 pkt. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 zniżkował o 1,90 proc. Kolejny raz najgorzej wypadł technologiczny Nasdaq, który potaniał o 2,78 proc.
Nagłe załamanie wywołane zostało najnowszymi doniesieniami związanymi z coraz bardziej prawdopodobną inwazją Rosji na Ukrainę. Dramatyzm sytuacji rośnie z godziny na godzinę, amerykańskie władze twierdzą, że do ataku może dojść w najbliższych dniach, co z miejsca odcisnęło piętno na rynku ropy podbijając jej notowania. Zwiększony popyt odnotowano na amerykańskie obligacje.
Ponownie też wytłumaczeniem dla spadkowej korekty były obawy związane z oczekiwanymi przyszłymi krokami ze strony Fed. Ekonomiści, brokerzy i banki inwestycyjne licytują się w prognozach odnośnie skali i ilości podwyżek stóp procentowych w tym roku. Część z nich, jak w przypadku banku Goldman Sachs uważa, że możliwe są zaostrzenia stawek na każdym z pozostałych siedmiu posiedzeń FOMC w tym roku, zaś na jego koniec benchmarkowa stawka może kształtować się w przedziale 2,75-3,00 proc.
Tymczasem znany noblista, ekonom Paul Kruger uważa, że nie ma żadnego kryzysu inflacyjnego w USA i Fed co prawda powinien ruszyć z podwyżkami, ale nie powinien aplikować gospodarce terapii szokowej.
Takie spekulacje napędzają awersję do akcji spółek wzrostowych i powiązanych niejako ze zmianami ich wyceny, kryptowalut. Świadczy to o postępującej nerwowości i niepewności nie tylko na parkietach.
Wysoka inflacja nadgryzająca dochody straszy nie tylko inwestorów, ale i gospodarstwa domowe. Świadczy o tym kolejny spadek wskaźnika nastrojów opracowywanego przez Uniwersytet Michigan. Według wstępnych szacunków obejmujących pierwszą część lutego nastroje są najgorsze od października 2011 r., przy czym krótkoterminowe oczekiwania inflacyjne, obejmujące okres kolejnych 12 miesięcy wzrosły do 5 proc.
Niepokoje związane z Ukrainą podbiły wyceny papierów przedstawicieli sektora zbrojeniowego z takimi gigantami jak Northrop Grumman czy Lockheed Martin na czele.
W kręgu zainteresowania inwestorów znalazły się też udziały producentów i przetwórców ropy. W niełasce były natomiast walory firm turystycznych oraz linii lotniczych.
W skali tygodnia indeks DJ IA stracił 1 proc., S&P500 1,8 proc. zaś Nasdaq przeceniono o 2,2 proc.