Ukraina pozornie otwarta

Mira Wszelaka
opublikowano: 2007-03-12 00:00

Ceny skuteczniej niż polityka blokują eksport polskiego mięsa na Ukrainę. Granicę przekraczają jedynie śladowe jego ilości.

Nie ma już barier, ale firmom nie opłaca się wysyłać mięsa

Ceny skuteczniej niż polityka blokują eksport polskiego mięsa na Ukrainę. Granicę przekraczają jedynie śladowe jego ilości.

Zniesienie embarga w handlu mięsem z Ukrainą jest jeszcze jednym przykładem na to, że najlepszym regulatorem jest rynek, a nie wielka polityka. Po wielu miesiącach trudnych rozmów polsko-ukraińskich dotyczących zniesienia blokady na mięso Kijów otworzył granice i... zapadła cisza. Eksport, który miał ruszyć lawinowo, osiadł na mieliźnie niskich cen i wysokich stawek celnych.

— Nikt praktycznie nie eksportuje. Co prawda przedsiębiorcy próbują nawiązywać kontakty handlowe, ale obecnie jest to nieopłacalne — przyznaje Witold Choiński, prezes Związku Producentów, Eksporterów i Importerów Mięsa.

Cło w zależności od produktu waha się od 0,6 do 0,8 proc. ceny plus 1 EUR za kilogram. Nie może być jednak mniejsze niż 10 proc.

—Obecnie sprawdzamy, czy takie same stawki celne obowiązują inne kraje — przyznaje Witold Choiński.

Przedsiębiorcy podejrzewają, że mięso np. z Niemiec, którego na Ukrainie nie brakuje, może trafiać na tamtejszy rynek tranzytem przez Rosję.

Aby eksport stał się opłacalny, stawki musiałyby spaść minimum o 50 proc., oczywiście przy nieco wyższych cenach.

— Wiemy, że resort gospodarki podejmuje próby negocjacji wysokości stawek, ale nie spodziewamy się jakiegoś szybkiego przełomu — dodaje Witold Choiński.

— Ciągle prowadzimy rozmowy handlowe z nadzieją, że jednak coś się zmieni. Na razie eksportujemy jakieś śladowe ilości. Żadna rewelacja. O konkretnej wysyłce możemy mówić w przypadku Korei Południowej, Japonii i Hongkongu, gdzie ceny są o wiele wyższe — mówi Maciej Duda, prezes PKM Duda.

Przedsiębiorcy nie wykluczają, że podobny scenariusz może się pojawić w przypadku Rosji.

— Zniesienie długo oczekiwanej blokady nie oznacza, że ruszy eksport. Przykład Ukrainy pokazał, że o tym decydują głównie relacje biznesowe — podkreśla Maciej Duda.

Na dziś i jutro zaplanowano polsko-rosyjsko-unijne rozmowy w sprawie warunków zniesienia zakazu eksportu. Wedle ostatnich zapowiedzi, rynek mógłby być odblokowany do końca marca. Jeszcze rok temu taka informacja ucieszyłaby przedsiębiorców. Dziś przyglądają się jej z ukosa z dużo mniejszym optymizmem.