Ukraińskie kotły rozgrzeją się na NewConnect

Anna Pronińska
opublikowano: 2012-10-30 00:00

Grupa Aton podwójnie zadebiutuje w Polsce — na małej giełdzie oraz na rynku ciepła.

Ukraiński producent gazowych kotłów zamierza zadebiutować na rynku NewConnect w I kwartale 2013 r. Wartość oferty prywatnej wyniesie kilka — kilkanaście milionów złotych.

— Warszawska giełda to duży rynek i jest tu obecnych sporo ukraińskich firm — mówi Andriej Artaziej, prezes Grupy Aton i właściciel 70 proc. udziałów firmy.

Zaznacza, że nie chce powtórzyć błędów innych debiutantów ze Wschodu, którzy najpierw obiecywali dobre wyniki, a potem nie dotrzymywali słowa. Grupa Aton pracuje na prognozami, ale nie zdecydowała, czy je upubliczni. W 2011 r. zanotowała wzrost przychodów o 33 proc., do 26,8 mln USD, a zysku brutto o 34 proc., do 4,54 mln USD.

— Liczymy w tym roku na dwucyfrową dynamikę wyników, choć nie będzie już tak wysoka jak w 2011 r. Prognozy dla ukraińskiego rynku są pozytywne. Popyt na kotły ma rosnąć — mówi Andriej Artaziej.

Obecnie 70 proc. przychodów pochodzi ze sprzedaży kotłów domowych.

— Za dwa — trzy lata chcemy, by połowę przychodów przynosiła sprzedaż kotłów przemysłowych. To tu realizujemy wyższe marże — mówi prezes Grupy Aton. Zarząd rozważał także upublicznienie spółki na parkiecie londyńskim, ale zrezygnował z tego planu ze względu na wyższe koszty i dłuższe procedury.

— W perspektywie dwóch lat chcemy przejść z NewConnect na dużą giełdę. Liczymy, że w akcjonariacie pojawią się inwestorzy finansowi — mówi Andriej Artaziej.

Aton przeznaczy pieniądze z oferty prywatnej na modernizację dwóch ukraińskich fabryk. Dzięki temu ma poprawić się rentowność firmy. Zarząd grupy nie wyklucza w przyszłości uruchomienia montowni w Polsce. W naszym kraju zacznie jednak od sprzedaży produktów.

— Ukraińska firma może odnieść sukces na naszym rynku, ale jeżeli chce go zawojować jedynie ceną, będzie on krótkofalowy. Wiele będzie zależeć od jakości kotłów, serwisu, łatwości montażu i ich niezawodności. Na polskim rynku grzewczym od lat działają firmy z ugruntowanymi europejskimi markami: Viessmann, RUG Riello Urządzenia Grzewcze (marka Beretta), Vaillant, Junkers i Ariston — wylicza Janusz Starościk, prezes Stowarzyszenia Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych (SPiIUG).

— W 2013 r. uruchomimy sprzedaż w Polsce poprzez dilerów,którzy będą dostarczać produkty do sieci. Zdajemy sobie sprawę, że działają tu niemieccy i włoscy konkurenci. Nasze produkty będą tańsze. Oprócz Polski chcemy też wejść na Słowację — mówi prezes Grupy Aton.

Poza Ukrainą spółka sprzedaje najwięcej kotłów w Rosji, w strukturze eksportu liczą się też rynki węgierski i rumuński. Według prezesa Starościka, branża grzewcza w Polsce już odczuwa ostrą rywalizację i problemy z terminowymi płatnościami.

— Rok 2013 r. będzie trudniejszy. Coraz mniej mieszkań będzie oddawanych do użytku. Może nie będzie tragedii, ale nadchodzą niełatwe czasy — uważa Janusz Starościk.