Ukraińskie kruszywa zmierzają na GPW

Anna Pronińska
opublikowano: 2012-11-09 00:00

Debiut w 2013 r., marsz na Wschód i ewentualne przejęcia — taki scenariusz kreśli Unigran.

Do grona ukraińskich spółek notowanych na GPW wkrótce może dołączyć Unigran, największy na Ukrainie producent kruszywa wykorzystywanego przede wszystkim do produkcji dróg.

— Warszawski parkiet jest atrakcyjny ze względu na płynność oraz zrozumienie ukraińskiego i rosyjskiego rynku przez polskich inwestorów — mówi Igor Naumiec, przewodniczący rady dyrektorów i główny akcjonariusz Unigranu. Spółka nie ujawnia, na jakim etapie znajdują się prace nad prospektem.

— Termin wejścia na GPW jest uzależniony od sytuacji na rynkach finansowych. Jeśli będzie pozytywna, możemy zadebiutować w 2013 r. — mówi Igor Naumiec. W ostatnim czasie ukraińskie spółki nie mają dobrej passy na GPW, a indeks WIG Ukraina od sierpnia jest w trendzie spadkowym.

Odbiorcy są na Wschodzie

Wejście Unigranu na GPW wiązałoby się z emisją nowych akcji. Ile pieniędzy spółka chciałaby dostać od inwestorów? Tego nie ujawnia. Wiadomo, że poszłyby one na zwiększenie produkcji. Obecnie Unigran wytwarza 6 mln ton kruszywa rocznie. Zasoby w jego trzech ukraińskich kamieniołomach wynoszą 500 mln ton. Spółka sprzedaje materiał głównie w Rosji (za 35,9 mln USD w 2011 r.) i na Ukrainie (za 33 mln USD). W 2011 r. przychody wyniosły 70 mln USD (wobec 46 mln USD r/r), a EBITDA 15 mln zł (wobec 6,7 mln USD r/r). Niewykluczone są akwizycje, ale w najbliższej przyszłości firma zamierza rozwijać się organicznie, głównie w Rosji, na Ukrainie i Białorusi.

— Branża budowlana wyróżnia się tam bardzo dużym potencjałem. Pomagają zakrojone na szeroką skalę programy rządu i projekty kapitału prywatnego. Tylko na rynku rosyjskim prowadzone są tak duże inwestycje jak budowa dróg, rozbudowa powierzchni mieszkaniowych oraz przygotowania do ważnych wydarzeń sportowych: igrzysk olimpijskich w 2014 r. w Soczi, mistrzostw świata w hokeju w 2016 r. oraz mistrzostw świata w piłce nożnej w 2018 r. W tym roku zauważyliśmy też szybki rozwój mołdawskiego rynku, gdzie EBOR chce dofinansowaćbudowę dróg — wylicza Igor Naumiec.

Polska opcja

Na polskim rynku spółka dostarczała kruszywa pod koniec lat 90. Właściciel Unigranu deklaruje, że mógłby wznowić dostawy, ale na razie dominuje popyt ze strony ukraińskich i rosyjskich klientów.

— Niemniej planujemy dostawy i nie wykluczamy zakupu aktywów w Polsce. To także trampolina do wejścia do innych krajów — mówi Igor Naumiec.

Niedawno giełdowy Energopol Południe, kontrolowany przez Zbigniewa Jakubasa, poinformował o przejęciu Górniczych Zakładów Dolomitowych.

— Nie sądzę, by nowy gracz był zagrożeniem dla polskich producentów. W tym biznesie kluczowy jest transport, bo kruszyw nie opłaca się przewozić na długich trasach. Dlatego Energopol kupił udziały w spółce z Katowic w sąsiedztwie planowanej autostrady Tuszyn — Pyrzowice.

Jestem przekonany, że będziemy tam najtańszym dostawcą kruszywa — mówi Zbigniew Jakubas.

Inwestor przyznaje, że prace na drogach w kraju będą spowalniać i dojdzie do selekcji dostawców: pozostaną tylko ci, którzy mają kruszywa dobrej jakości.