Ukryta bieda w szkołach

PAP
04-06-2011, 09:34

Poziom zamożności rodziców jest zróżnicowany i czasem wychodzi na jaw przy różnych okazjach - analizuje "Gazeta Wyborcza".

Część uczniów jest kwalifikowana do darmowych obiadów, innych nie stać na wycieczkę, której koszt wynosi niecałe 400 zł. Ale są też przypadki, że odwołuje się wyjazdy za kilkadziesiąt zł, bo nie wszyscy uczniowie mogą sobie na to pozwolić.


Inni uczniowie odsuwają się od tych biedniejszych. Z kolei mniej zamożnym dzieciom jest wstyd, że pochodzą z takich rodzin.


Jak powinni postępować wychowawcy w obliczu zróżnicowanego poziomu zamożności ich wychowanków - zastanawia się "Gazeta Wyborcza".(

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Rolnictwo / Ukryta bieda w szkołach