W lipcu Bartłomiej Michalski, analityk DM BPS, pisał o spółce, że to "Ukryty tygrys", który działa w bardzo dynamicznej branży gier mobilnych. Dystrybuowane są one globalnie na smartfony via Google Play oraz App Store. Cenę docelową akcji spółki oszacował wówczas na 2,07 zł.

9 listopada w raporcie aktualizującym analitycy domu maklerskiego (Tomasz Czarnecki i Artur Wizner) przyznali, że "ukryty tygrys" okazał się na razie "papierowym tygrysem", a przedstawione w poprzednim raporcie prognozy zarówno pod względem szacowania przychodów Vivid Games w 2019 roku jak i prawdopodobieństwa materializacji ryzyk, okazały się zbyt optymistyczne.
Efekt to obniżka ceny docelowej o 30 proc. do 1,44 zł.
Jak jednak zaznaczono, pozytywną informacją jest zdolność do przekładania przychodów na zysk netto.
"Zamiast prognozowanej na III kw.’19 straty, spółka wykazała 0,56 mln zysku netto i prognozuje zamknięcie 2019 roku na plusie, przy niższych przychodach, niż były wcześniej założone. Jest to pozytywna informacja, świadcząca o skuteczności działania zarządu, który potrafił wygenerować przepływy pieniężne wystarczające na pokrycie bieżących zobowiązań i spłatę kredytów, lecz nie wystarczające na spłatę obligacji" - napisano w raporcie.
Ten ostatni element czyli materializujące się ryzyko kredytowe, może zdaniem analityków odegrać w najbliższym czasie kluczową rolę w wycenie rynkowej akcji Vivid Games.
Raport, przygotowany w ramach opłacanego przez GPW programu wsparcia pokrycia analitycznego, dostępny jest na stronie domu maklerskiego.
