Ułatwienia zamiast złotówki

Bogdan Tychowski
opublikowano: 2003-01-02 00:00

Szczecin. Wszystko wskazuje na to, że pomysł oddawania lokatorom mieszkań za symboliczną złotówkę, propagowany przez Mariana Jurczyka, obecnego prezydenta Szczecina, w kampanii wyborczej przysporzył miastu wielu problemów. W 2002 r. z tytułu sprzedaży mieszkań miało wpłynąć do kasy prawie 20 mln zł. Tymczasem sprzedaż stanęła, bo nikt po takiej zapowiedzi nie chce kupować lokali.

Piotr Krzystek, zastępca prezydenta Szczecina, przyznaje, że zapowiedź Mariana Jurczyka spowodowała, że obecnie mieszkańcy czekają na spełnienie prezydenckiej obietnicy.

Dodaje, że miasto prawdopodobnie wycofa się z tej obietnicy i zaproponuje szczecinianom ułatwienia w kupowaniu lokali za gotówkę.

Mirosław Czekaj, skarbnik Szczecina, nie ma wątpliwości, że w tym roku nie uda się otrzymać zaplanowanych ze sprzedaży mienia dochodów. W 2003 r. będzie jeszcze gorzej. W kasie miasta będzie o 100 mln zł mniej niż w 2002 r. Tymczasem prezydent obiecał właścicielom lokali, że zostanie zwiększony fundusz Nasz Dom, który wspomaga wspólnoty mieszkaniowe w remontowaniu kamienic.

— Fundusz zostanie wprawdzie utrzymany, ale nie liczyłbym na jego zwiększenie. W kasie miasta i tak jest już deficyt — tłumaczy Piotr Krzystek.