Ultimatum do 10.00 rano

Marcin Goralewski
30-08-2005, 00:00

Dziś rano stary zarząd PTC spróbuje wejść do siedziby spółki. Drzwi będą jednak zamknięte i do czasu zmian w KRS takie pozostaną.

Urzędujący w siedzibie Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC) i wpisany do rejestru sądowego zarząd operatora, z Tadeuszem Kubiakiem na czele, otrzymał list z informacją, że dziś do godziny 10.00 ma opuścić biura. Jego nadawcą są członkowie poprzedniego, starego zarządu, którzy twierdzą, że to oni mają prawo reprezentowania największego w kraju operatora telefonii komórkowej.

Każdy swoje...

— Taki jest sens piątkowego orzeczenia sądu apelacyjnego. Anulował on lutowy wpis w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS), co oznacza przywrócenie stanu poprzedniego. Sporządzenie odpowiedniego wpisu to sprawa jedynie techniczna — mówi Ryszard Pospieszyński, członek poprzedniego zarządu operatora.

— Każdy każdemu może wysłać, co tylko chce. Respektujemy jedynie orzeczenia sądowe, a nie prywatną korespondencję — odpowiada Tomasz Holc, jeden z członków obecnie urzędującego zarządu.

Już po ogłoszeniu wyroku sądu apelacyjnego strony interpretowały werdykt zupełnie rozbieżnie. Obecny zarząd, wspierany przez Elektrim i Deutsche Telekom, twierdzi, że wyrok nic nie zmienia.

— Z naszych informacji wynika, że po zapoznaniu się z piątkowym wyrokiem sąd rejestrowy przeprowadzi postępowanie w sprawie zmian w KRS. O jego wyniki jesteśmy spokojni — zapewnia Tomasz Holc.

— To czysto techniczna sprawa, choć nie wiem, kiedy legalny zarząd zostanie ujawniony w KRS — twierdzi Ryszard Pospieszyński.

Zgodnie z jego interpretacją, 48--proc. udziałowcem PTC jest Elektrim Telekomunikacja, w którym francuski koncern medialny Vivendi ma 51 proc., a Elektrim — 49 proc. Cały czas jednak w KRS jako 48-proc. udziałowiec operatora widnieje Elektrim.

— Trzeba pamiętać, że sąd już wcześniej wydał zakaz dokonywania zmian w księdze udziałowców, wyrok trybunału arbitrażowego nie został prawomocnie uznany na terenie Polski (zdaniem Elektrimu, trybunał stwierdził, że to on kontroluje 48 proc. PTC, wówczas wybuchł spór między stronami — red.), a wybrana przez Elektrim i Deutsche Telekom rada nadzorcza jest nielegalna — dodaje Ryszard Pospieszyński.

Obecni członkowie zarządu PTC odrzucają te argumenty. Zapowiadają, że dziś, tak jak co dzień, przyjdą do pracy i nie opuszczą biur firmy. Podobna sytuacja zdarzyła się już w lutym, kiedy sąd rejestrowy wykreślił z KRS poprzedni zarząd. W przejęciu siedziby pomogła wówczas agencja ochrony. Czy teraz sytuacja się powtórzy?

— Nie jesteśmy na froncie — mówi Tomasz Holc.

...a akcje tanieją

Co na to drobni akcjonariusze Elektrimu? Nie brakuje osób wieszczących rychły upadek Elektrimu, jak też inwestorów twierdzących, że spółka nadal kontroluje udziały w PTC. Ci pierwsi, zdaje się, wczoraj byli silniejsi. Rano akcje spółki spadły bowiem o blisko 8 proc. — do 4,45 zł. Później spadek był jeszcze mocniejszy, przekraczał 10 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ultimatum do 10.00 rano