Do 2015 r. nakłady na rozbudowę gdyńskiego portu sięgną miliarda złotych. Wszystko zgodnie z przyjętą strategią rozwoju.
Gdynia to najmłodszy i najnowocześniejszy polski port. Jego rozwój odbywa się na zasadzie współpracy z władzami miasta i regionu. A plany strategiczne opiera się na konsekwentnym realizowaniu podstawowych inwestycji infrastrukturalnych przy współudziale unijnych środków finansowych. W ostatniej dekadzie nakłady inwestycyjne tylko Zarządu Morskiego Portu Gdynia na rozwój infrastruktury portowej wyniosły blisko 500 mln zł.
— Zamierzamy udostępnić port od strony lądu, czyli usprawnić dojazd drogowy do jego wschodniej części — na osi ulic Wendy-Wiśniewskiego. Przyczyni się to do rozwoju nowych funkcji oraz rewitalizacji tej części portu. Inwestycja obejmie też rozbudowę ciągu ulicy Polskiej, co ułatwi dostęp do nowego Terminalu Promowego. W związku z tym przewidziana jest budowa nowej jezdni ul. Nowej Polskiej wraz ze skrzyżowaniami oraz modernizacja istniejącej ul. Polskiej. W kolejnych etapach zaś — budowa drugiej jezdni ul. Nowej Polskiej, wraz ze stosowną reorganizacją ruchu, i włączenie starej ul. Polskiej do układu wewnątrzportowych dróg technologicznych — zapowiada Janusz Jarosiński, wiceprezes i dyrektor pionu marketingu i rozwoju Portu Gdynia.
Centrum logistyczne
Projekt dostępu do portu od strony wody określony został jako modernizacja Kanału Portowego wraz z dostępem do Basenów III, IV oraz Nabrzeża Helskiego I i II. Jego celem jest poprawa warunków nawigacyjnych w Porcie Gdynia oraz zwiększenie wielkości dopuszczalnego zanurzenia dla statków. Inwestycja obejmować będzie pogłębienie toru podejściowego, obrotnic oraz kanału portowego.
Kolejne inwestycje mają zaś służyć rozwojowi infrastruktury portowej. W części dotyczącej obsługi ładunków istotne jest zagospodarowanie rejonu Nabrzeża Bułgarskiego, aby zwiększyć przeładunki kontenerów z drobnicą. Inwestycja obejmie budowę brakujących odcinków Nabrzeża Bułgarskiego oraz dróg i placów manewrowych wraz z infrastrukturą naziemną i podziemną.
Kolejny projekt — Infrastruktura Centrum Logistycznego — również służy poprawie obsługi towarów w Porcie Gdynia. Jego celem jest przygotowanie infrastruktury pod przyszłe centrum logistyczno-dystrybucyjne w Porcie Zachodnim w pobliżu terminali kontenerowych. Zajmie ono prawie 30 ha. Pierwsza faza inwestycji obejmować będzie: główną drogę komunikacyjną, układ bocznic kolejowych, place manewrowe, parking dla samochodów ciężarowych, instalacje wodne i sanitarne, infrastrukturę energetyczną, w tym m.in. stację transformatorową oraz inne niezbędne sieci.
Nowy terminal
Efektywność obsługi towarów i pasażerów ma podnieść nowy terminal promowo-pasażerski. Będzie on integralną częścią VI Korytarza Transeuropejskiego, biegnącego ze Skandynawii, przez Polskę, Czechy, Słowację i Węgry na Bałkany, z połączeniem do Azji Mniejszej. Inwestycja ta będzie się składała z infrastruktury obsługi statków i środków transportu lądowego oraz obsługi pasażerów przewożonych drogą morską. Terminal ma być zlokalizowany przy nabrzeżach Polskim i Fińskim, we wschodniej części Portu Gdynia.
— Wspomnieć należy także o niezwykle istotnych dla organizmu portowego, realizowanych obecnie projektach inwestycyjnych, usprawniających dostęp drogowy do portu. Budowa ostatniego etapu Trasy Kwiatkowskiego jest największą i najważniejszą inwestycją drogową w Gdyni — przedsięwzięciem, mającym charakter strategiczny dla regionu, nawet kraju. Ukończona, stanie się ważnym ogniwem autostrady A1. Równie ważnym projektem jest modernizacja ul. Janka Wiśniewskiego, która łączy wschodnią i zachodnią część portu. Do użytku oddana zostanie jesienią br. — dodaje Janusz Jarosiński.
Morski tranzyt
Przeładunki tranzytowe w Porcie Gdynia wyniosły w 2005 r. 231,7 tys. ton, co w porównaniu z 2004 r. oznacza wzrost o 16 proc. Praktycznie całość tranzytu to ładunki drobnicowe. Głównymi partnerami są Czechy — 53,9 tys. ton, Ukraina — 45,5 tys. ton i Słowacja — 40,2 tys. ton. Najwyższą dynamiką cechują się obroty z Ukrainą — 180 proc., podczas kiedy pozostałe kraje nie przekroczyły poziomu 2004 r. Znaczący jest także poziom tranzytu morskiego, czyli ładunków przywożonych drogą morską i po dokonaniu przeładunku wywożonych tą samą drogą.
— Stosunek tranzytu do całości obrotów jest nieznaczny, stanowi bowiem zaledwie 2 proc. obrotów gdyńskiego portu. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy upatrywać w braku sprawnych połączeń transportowych z zapleczem, zwłaszcza z autostradą A1 oraz w niedoskonałych relacjach gospodarczych ze wschodnimi partnerami tranzytowymi. W najbliższym czasie nie przewidujemy znaczącego napływu tranzytowych ładunków skonteneryzowanych do polskich portów. Dynamicznie będą się natomiast rozwijały obroty tranzytowych ładunków ro-ro, w tym promowych, na liniach bliskiego zasięgu do Skandynawii i Finlandii, w których obsłudze Gdynia jest niekwestionowanym liderem — zapewnia wiceprezes Jarosiński.