Jest szansa na więcej zamówień dla fabryki w Łysomicach pod Toruniem, jedynego producenta telewizorów marki Sharp w Europie. Należąca do Vladislava Khablieva, biznesmena z Osetii na Zakaukaziu, firma UMC, właściciel zakładu, podpisała na targach IFA 2016 w Berlinie umowę z Sharpem na wspólne inwestycje w rozwój i marketing. W komunikacie spółki podały, że współpraca nie będzie się w przyszłości ograniczać do telewizorów, ale obejmie też inne urządzenia elektroniczne, w tym audio.
— Myślimy o poszerzeniu współpracy z Sharpem o kolejne produkty. Tworzą się struktury marketingu i sprzedaży, chcemy zwiększyć świadomość marki — mówi Paweł Jańczak z UMC Poland. UMC już zaczęło budować zespół sprzedażowy, do którego dołączyli m.in. Hans Wienands, były wiceprezes Samsung Electronics, Sascha Lange, były dyrektor działu elektroniki konsumenckiej w Toshibie, czy Sabine Pannik, która wcześniej była szefową sprzedaży na Europę Środkową w JVC-Kenwood. W Polsce UMC, w ramach inwestowania w markę Sharpa, w maju zostało sponsorem Legii Warszawa, na której stadionie pojawiły się logo obu firm. Na targach IFA w Berlinie na stoisku UMC wystawiony jest w gablocie puchar Polski, który drużyna zdobyła w tym roku.
UMC jest właścicielem fabryki Sharpa w Łysomicach od 2015 r. Produkuje tu telewizory japońskiej marki (i kilku innych marek własnych — Uniqam, Emotion, Bush i Alba) sprzedawane w Europie.
— Teraz miesięcznie produkujemy około 150 tys. telewizorów, ale w ostatnim kwartale chcemy wrócić do poziomu 170-180 tys. — mówi Paweł Jańczak.
Zakład zatrudnia około 1 tys. pracowników etatowych i tymczasowych. Gdy w 2006 r. Sharp ogłosił inwestycję w Polsce, zapowiedział, że zatrudni 3 tys. osób. Japoński koncern nigdy nie osiągnął tego poziomu, a w 2008 r. wycofał się z planów i sprzedał fabrykę.