Umów się na franczyzę

Izabela Tadra
opublikowano: 2009-05-29 00:00

Zdarza się, że to, co w umowie najważniejsze zapisane jest drobnym drukiem. Franczyza też ma swoje kruczki i zawiłości prawne.

Zdarza się, że to, co w umowie najważniejsze zapisane jest drobnym drukiem. Franczyza też ma swoje kruczki i zawiłości prawne.

Umowa franczyzowa to fundament, na którym buduje się stosunki między marką użyczającą swojego szyldu i doświadczenia, a przedsiębiorcą. Prawnicy zaliczają ją do umów nienazwanych czyli takich, które nie są uregulowane przepisami prawa cywilnego. Stwarza to wiele niebezpieczeństw, ale daje też stronom dużo swobody w kształtowaniu jej treści. Polskie przepisy, w ramach swobody umów, przewidują, że strony umowy franczyzowej mogą zawierać ją na takich zasadach, na jakich chcą, o ile jej treść lub cel nie sprzeciwiają się "właściwości stosunku, ustawie, ani zasadom współżycia społecznego".

Do potrzeb i możliwości

Ponieważ każda branża i firma działająca na zasadzie franczyzy ma inne możliwości i oczekiwania, to nie istnieje jednolita i standardowa forma umowy fraczyzowej. Pamiętać należy jednak, że prawidłowo skonstruowana powinna zawierać informacje na temat intencji stron i zasad, na których odbywać się będzie ich współpraca. Należy w niej opisać również obowiązki stron podczas trwania umowy oraz sposoby i konsekwencje jej rozwiązania. W treści nie powinno też zabraknąć okresu obowiązywania umowy, praw i obowiązków stron, informacji o ochronie znaków towarowych i oznaczeń sieci oraz o opłatach licencyjnych i marketingowych czy wreszcie zastrzeżeń o ochronie tajemnicy przedsiębiorstwa.

— Nasze rozmowy poprzedzone są podpisaniem umowy o poufności. W naszym przypadku już na pierwszych spotkaniach przedstawiamy zainteresowanemu przedsiębiorcy plan, według którego mają przebiegać dalsze uzgodnienia. To systematyzuje kontakt między nami i mobilizuje obie strony do prowadzenia prac według ramowego harmonogramu. Myślę, że przy sprzyjają- cych warunkach realne jest otwarcie placówki franczyzowej już po trzech miesiącach od pierwszego spotkania — mówi Mariusz Kania, prezes Metrohouse.

Trzy kolory: ajencja

Franczyza nie jest jedynym sposobem na prowadzenie działalności pod znaną i rozpoznawalną marką. Na przykład sklepy Żabka prowadzone są przez ajentów na podstawie podpisanej z tą firmą umowy o współpracy. W tym przypadku to firma, a nie ajent, ponosi koszty uruchomienia nowej placówki.

— Nasi partnerzy otrzymują wyremontowane i nowocześnie wyposażone sklepy, z pełnym asortymentem na półkach. Nie pobieramy opłat za wejście do sieci ani opłat rocznych wymaganych przez sieci franczyzowe. Zarabiamy na sprzedawaniu ajentowi towaru — konkretnego asortymentu w określonych ilościach. Na początku współpracy przechodzi on szkolenie, co pozwala nam utrzymać wysoki standard obsługi w całym kraju — tłumaczy Jacek Roszyk, prezes Żabka Polska.

okiem eksperta

Andrzej Szczerba

wspólnik w Centrum Usług dla Biznesu ASLex

Umowa franczyzowa zawiera kilka istotnych punktów, na które powinno się zwracać uwagę. Najważniejsza jest zawartość oferty, czyli to, co tak naprawdę oferuje dawca licencji w zamian za opłatę franczyzową. Możliwości jest wiele: od marki i pomysłu, aż po praktycznie cały model biznesowy i wsparcie podczas wdrożenia.

Ważny jest też model finansowy — biorca musi zwrócić szczególną uwagę na to, jak bardzo obciąża go dawca. Taka analiza może pokazać, że model dawcy nie pozwala na satysfakcję finansową z kupionego systemu. Warto też zwrócić uwagę na gwarancję szkoleń i to, kogo obciążają ich koszty, na klauzule wyjścia z umowy w przypadku, gdy biznes jest nierentowny, na możliwości wypowiedzenia umowy przez dawcę.

Bardzo ważne, by weryfikować treść umowy pod kątem potencjalnych roszczeń stron w razie sporu i zabezpieczenia możliwości dochodzenia swoich praw w przypadku naruszenia umowy. Poza tym wszystkie opisane sprawy powinny być opatrzone terminami, np. jeżeli coś ma zostać dostarczone, to kiedy, gdzie i na czyj koszt. Należy zweryfikować, czy podręcznik operacyjny systemu jest załącznikiem od umowy — jeśli tak, to zawarte w nim zapisy są wiążące dla stron tak jak umowa. Jeżeli podręcznik jest osobnym bytem, najistotniejsze jest zawarcie w nim wszystkich zobowiązań dawcy.