O budowie Baltic Pipe, flagowej inwestycji obecnego rządu, mówił w środę w sejmie Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.
— W grudniu wszystkie formalności zostaną dopięte. Około listopada podpisana zostanie umowa na budowę, a we wrześniu decyzję o inwestycji podejmie rząd duński — podał Piotr Naimski.
Baltic Pipe to gazociąg, który ma połączyć Polskę z Danią.
Idea zakłada, że Dania połączy się jednocześnie z systemem gazociągów w Norwegii, co umożliwi nam importowanie surowca z Północy. Nowe źródło dostaw ma umożliwić Polsce uniezależnienie się od dostaw gazu z Rosji.
— Dialog z dostawcami materiałów już się toczy. Liczba statków, które kładą rury na dnie morskim, jest ograniczona i wiemy już, kiedy będą mogły być użyte na Bałtyku. Prowadzimy też rozmowy z Komisją Europejską na temat dofinansowania projektu — mówił Piotr Naimski.
Za budowę Baltic Pipe odpowiadają duński Energinet i polski Gaz-System. Strony wydadzą na inwestycję po 874 mln euro. Ma być gotowa pod koniec 2022 r.