Podstawy do umacniania się złota płyną zarówno z Europy, jak i z USA. Na
Starym Kontynencie nadal nie rozstrzygnięto losu drugiego programu pomocowego
dla Grecji, a kryzys fiskalny nasila się we Włoszech, Irlandii, Hiszpanii i
Portugalii. Rosnące niepokoje co do sytuacji w strefie euro skłaniają inwestorów
do lokowania pieniędzy w bezpieczne i sprawdzone aktywa, jakim niewątpliwie od
wielu lat jest złoto.
W Stanach Zjednoczonych wątpliwości wzbudza wpływ jaki
na rynki może wywrzeć dalsze luzowanie polityki pieniężnej, zapowiedziane
wczoraj przez szefa Fedu Bena Bernanke. W przypadku dalszego druku pustych
dolarów nastąpi osłabienie amerykańskiej waluty, ale nie zabraknie pieniędzy na
zakup akcji i przede wszystkim surowców. Stąd złoto kontynuuje wzrosty, które
przybrały na sile po słowach Bernanke.
Wzrost awersji do ryzyka i obawy o
dalszą deprecjację dolara wpływają pro wzrostowo na kurs złota. Pozytywne wieści
z rynku, zwłaszcza dotyczące pomocy dla Grecji lub rozwiązania problemu limitu
zadłużenia USA, mogą spowodować korektę kursu XAU/USD, ale nadal spodziewany
jest wzrost ceny tego kruszcu.
Ropa Brent przed ważnym
oporem
Ropa Brent na przestrzeni ostatnich 7 dni wahała się w przedziale od
115 dolarów za baryłkę do maksymalnie 119,80. Kurs wyraźnie zmierzał w kierunku
poziomu 120 dolarów, który ostatni raz przekroczył 14 czerwca, ale jak dotąd bez
powodzenia. 12 lipca Amerykański Instytut Paliw (API) poinformował o wzroście
zapasów ropy o 2,341 milionów baryłek w tygodniu zakończonym 8 lipca, wobec
spadku o 3,172 mln baryłek tydzień wcześniej. Natomiast wczoraj tendencja
wzrostowa znacznie opadła po tym jak pojawiły się spekulacje o możliwej obniżce
ratingu USA. Moody’s Inwestors Service z niepokojem przygląda się trwającemu
impasowi wokół limitu zadłużenia Stanów Zjednoczonych. Trwające od wczoraj
umocnienie się dolara negatywnie wpływa na notowania ropy, która traci dziś
nieznacznie. Przebicie psychologicznego poziomu 120 dolarów za baryłkę dałoby
sygnał do dalszych zakupów, natomiast najbliższa silna strefa oporu znajduje się
w okolicach 110,00.
Miedź w ruchu bocznym
W ostatnich
dniach miedź zachowywała się podobnie jak ropa Brent. Po fali wzrostów od
początku tygodnia ma miejsce konsolidacja kursu miedzi, która oscyluje w
okolicach poziomu 438,00. Obniżki cen miedzi często przepowiadają nadejścia
bessy na giełdzie, stąd też surowiec ten jest bacznie obserwowany przez
uczestników rynku. Po osiągniętym w piątek szczycie na poziomie 444,28, będącym
najwyższym odczytem od połowy kwietnia, kolejny poziom docelowy dla kursu
wzrostowego to 452,30. Do jego osiągnięcia potrzebny jednak będzie wzmożony
popyt z Chin, jaki obserwowaliśmy w minionych latach. Tymczasem chińska
gospodarka nadal budzi obawy o jej możliwe twarde lądowanie po tym jak z
miesiąca na miesiąc widać jej spowolnienie.
Uncja złota najdroższa w historii
Złoto odnotowuje w ostatnich dniach historycznie wysokie poziomy. Ten drogocenny kruszec pokonał szczyt odnotowany 2 maja i dotarł dzisiaj do ceny 1593,95 dolarów za uncję trojańską. Złoto rośnie nieprzerwanie już 9 dzień sesyjny, zyskując od początku lipca już 7,80%. Ostatni raz taka seria wzrostów miała miejsce w połowie października 2006 roku.
