Unia Europejska wymusza milionowe wydatki

  • Alina Treptow
opublikowano: 16-07-2013, 00:00

Druga fala dyrektywy antypodróbkowej wypłucze kasy firm farmaceutycznych. Nakłady pojedynczego producenta mogą sięgnąć 200 mln zł

Dyrektywa unijna 2011/62/UE, która ma ograniczyć sprzedaż podrabianych leków, polskiej branży farmaceutycznej kojarzy się przede wszystkim z dużymi kosztami. Choć Polska nie wdrożyła jej jeszcze w pierwszym obszarze, dotyczącym substancji czynnych, przedsiębiorcy już myślą o kolejnym.

Zobacz więcej

FOT. Bloomberg

Komisja Europejska chce, aby opakowanie każdego leku miało specjalny numer, dzięki czemu apteka, sprzedając farmaceutyk, będzie mogła sprawdzić w specjalnym systemie, czy produkt o tym samym numerze nie istnieje np. we Francji.

Oznaczałoby to, że jeden z dwóch został podrobiony. W najbliższych miesiącach w Brukseli odbędą się negocjacje dotyczące zakresu zmian, które branża będzie musiała wprowadzić do 2016 r. Jeśli zostanie wybrany najbardziej restrykcyjny scenariusz, farmacja będzie musiała głęboko sięgnąć do kieszeni.

Duży może więcej

— Producenci będą musieli zainwestować w nowe linie i nowe opakowania. Według naszych szacunków, dla pojedynczej firmy oznacza to wydatek rzędu 200 mln zł. To roczne obroty średniej wielkości polskiej firmy farmaceutycznej, więc o ile najwięksi krajowi gracze będą w stanie wygospodarować taką sumę, pozostali będą z tym mieli nie lada problem — twierdzi Cezary Śledziewski, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.

Ekspert podkreśla, że konieczność skomplikowanego zabezpieczania opakowań leków doprowadzi do drastycznego spadku wydajności fabryk — nawet o jedną trzecią. Jego zdaniem, osłabi to konkurencyjność małych i średnich przedsiębiorstw, co może spowodować wzrost cen tanich generyków.

— Może więc, zamiast wydawać olbrzymie sumy na zabezpieczenia antypodróbkowe, lepiej przeznaczyć je na edukację pacjentów, by nie kupowali farmaceutyków z nieznanego źródła — mówi Cezary Śledziewski.

Rykoszetem w dystrybucję

Z fabryk oznaczone leki trafią do hurtowni. Zdaniem ekspertów, dystrybutorzy również będą musieli się liczyć ze sporymi wydatkami na dostosowanie systemów informatyczno-logistycznych do nowych wymagań. Według szacunków Związku Pracodawców Hurtowni Farmaceutycznych (ZPHF), koszty inwestycji w przeliczeniu na jeden magazyn wyniosą ponad 4 mln zł.

— Zakładając, że najwięksi gracze na tym rynku prowadzą ok. 110 magazynów, łączne koszty, które poniosą dystrybutorzy, można szacować na 440 mln zł. Nowy system będzie jednak największym wyzwaniem dla aptek, których możliwości organizacyjne i finansowe są dużo mniejsze. Należy pamiętać, że hurtowniom i aptekom obcięto ostatnio marże, więc z pieniędzmi na wymagane inwestycje może być krucho — uważa Andrzej Stachnik, prezes ZPHF. Zdaniem Piotra Brukiewicza, prezesa Śląskiej Izby Aptekarskiej, wdrożenie dyrektywy będzie głównie problemem technicznym.

— Placówka będzie musiała zakupić nową końcówkę do skanera leków i prawdopodobnie nowe oprogramowanie — mówi Piotr Brukiewicz.

Zdaniem polskich przedsiębiorców farmaceutycznych, tak duże koszty dyrektywy są niewspółmierne do potencjalnych korzyści, bo podróbki nie są w Polsce problemem, co potwierdza Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Według Michała Pilkiewicza, szefa polskiego oddziału firmy badawczej IMS Health, dyrektywa antypodróbkowa to duże wyzwanie.

— Duże koszty to nie wszystko. Administrowanie systemem również jest istotne. Kto zbuduje strukturę informatyczną wydolną w całej UE, obejmującą miliardy opakowań leków? I kto będzie nim zarządzał? — zastanawia się Michał Pilkiewicz.

Co dla farmaceutów będzie kosztem, dla innych może być zarobkiem. Zdaniem Marcina Puchały, dyrektora w Kamsofcie, specjalizującym się w obsłudze farmacji, polskie formy informatyczne mają szansę znaleźć się w gronie beneficjentów.

— Obecnie zarządzamy systemem, w ramach którego apteki w ciągu sekundy otrzymują informację, że dana recepta została np. skradziona lub ktoś już ją wykorzystał — zwraca uwagę Marcin Puchała.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy