Polskie firmy chcą gonić zagraniczną konkurencję i walczyć o światowe rynki liczone w miliardach. Dlatego inwestują coraz więcej w prace badawcze nad nowymi cząsteczkami i lekami. Obecnie najwięcej na ten cel przeznacza lider polskiego rynku — starogardzka Polpharma, kontrolowana przez Jerzego Staraka.

Tylko w 2013 r. cała grupa (w skład której wchodzą Polpharma, Polfa Warszawa, rosyjski Akrihin i kazachski Chimpharm) wyda na badania i rozwój (R&D) 250 mln zł.
— W kolejnych latach na R&D planujemy przeznaczać rocznie 7 proc. przychodów grupy. Zakładamy więc, że budżet będzie z roku na rok rosnąć — mówi Francois Menard, wiceprezes ds. globalnego R&Dw Polpharmie. Za te pieniądze firma sfinansuje prace nad nowymi lekami, cząsteczkami oraz produktami biotechnologicznymi. Jak twierdzi Francois Menard, w biotechnologii skupi się na lekach biopodobnych.
Nie tylko najwięksi
Mniejszych graczy, choć wydają mniej niż lider rynku, w porównaniu ze skalą biznesu R&D kosztuje więcej. Spółka farmaceutyczna Celon Pharma, kontrolowana przez Macieja Wieczorka, tylko w tym roku przeznaczy na badania nad nowymi lekami 18 mln zł.
— W ciągu 3-5 lat będzie to łącznie 90-140 mln zł — szacuje Maciej Wieczorek. Spółka prowadzi prace badawcze nad nowymi lekami z obszaru onkologii, chorób metabolicznych (w tym cukrzycy), autoimmunologii i neuropsychiatrii. Tylko na te obszary ma zarezerwowane 70-100 mln zł. Celon Pharma planuje zainwestować fundusze krótko- i długofalowo. W pierwszej opcji producent stawia na regionalną sprzedaż licencji na dany lek, do czego dojdzie po drugiej fazie badań klinicznych.
W okresie 3-5 lat ma to przynieść co najmniej trzykrotny, a maksymalnie dziewięciokrotny, zwrot z inwestycji w R&D. W drugim wariancie spółka będzie samodzielnie wprowadzać leki na rynek po 7-10 latach, dzięki czemu będzie mogła liczyć co najmniej na sześciokrotny, a maksymalnie — nawet dwudziestokrotny zwrot. Na czterokrotne przebicie liczy w segmencie generycznym. Na prace nad kilkoma lekami odtwórczymi planuje przeznaczyć 3-5 mln zł. Mabion, notowana na NewConnect spółka farmaceutyczna, w której Celon Pharma ma udziały, również nie będzie oszczędzać na badaniach.
— Tylko w tym roku planujemy wydać na ten cel 25 mln zł — twierdzi Maciej Wieczorek, prezes Mabionu. Spółka postawiła na leki biopodobne z obszaru onkologii. Prowadzi prace nad farmaceutykami stosowanymi w leczeniu nowotworów krwi, piersi oraz jelita grubego i okrężnicy z przerzutami na płuca, piersi i nerki. Budżet tych leków wynosi ok. 70 mln zł. W ciągu najbliższych kilku lat oszczędzać nie będzie również spółka biotechnologiczna Selvita.
— W fazę badań klinicznych wejdą dwa nasze leki — na białaczkę i raka jelita grubego — mówi Paweł Przewięźlikowski, prezes i założyciel Selvity. Nad lekami przeciwnowotworowymi pracuje też Lek-Am. Jak twierdzi prezes Andrzej Wyrzykowski, oprócz onkologii producent interesuje się kardiologią i pulmonologią.
Na dobrej drodze
Eksperci i przedsiębiorcy potwierdzają, że wydatki na R&D idą w górę. Zdaniem Macieja Wieczorka, motorem wzrostu jest finansowanie innowacyjnych projektów przez UE i Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.
— Firmy mogą liczyć na duże dotacje — mówi Maciej Wieczorek. Zdaniem Michała Pilkiewicza, szefa polskiego oddziału firmy badawczej IMS Health, Polska nie ma na koncie spektakularnych sukcesów na polu leków innowacyjnych.
— Przez wiele lat przeważały na rynku firmy państwowe, które nie inwestowały dużo w prace badawcze. Na szczęście, po prywatyzacji to się zmienia. Liczę, że już niedługo polski przemysł będzie mógł się pochwalić światowymi sukcesami. Jesteśmy na dobrej drodze — mamy świetnych medyków, chemików i nowoczesne linie produkcyjne — uważa Michał Pilkiewicz.