Unia nie pociągnie rekordu ciągników

Wyniku z 2012 r. szybko Polska nie powtórzy. Wart 3,5 mld zł rynek ciągników, napędzany przez dopłaty z UE, może zwolnić

Ponad 1 mln zł za konie mechaniczne jest gotów wyłożyć nie tylko bogaty automaniak, ale też zwykły rolnik, gdy kupuje ciągnik. Ten segment rynku maszyn rolniczych — według szacunków firmy Martin & Jacob (zajmującej się monitoringiem sprzedaży ciągników i przyczep rolniczych) — jest wart 3,5 mld zł.

Czwarta siła

— W zeszłym roku w Polsce padł rekord sprzedaży nowych ciągników — 19,3 tys. sztuk. Więcej zostało zarejestrowanych tylko w Niemczech oraz we Francji i Włoszech, co czyni nas czwartą siłą na europejskim rynku — mówi Michał Poźniak, menedżer z Martin & Jacob.

Ceny takich maszyn wahają się od 60 tys. zł do ponad 1 mln zł. Z roku na rok rośnie średnia moc nowo rejestrowanych ciągników, co oznacza, że rolnicy kupują coraz droższe modele. Wszystkich ciągników jest w Polsce 1,5 mln, a przez ostatnie 9 lat rolnicy kupili 120 tys. nowych i 136 tys. używanych maszyn. — Do nasycenia tego rynku wciąż dużo nam brakuje. Motorem rozwoju są dopłaty unijne i wysokie ceny płodów rolnych — uważa Michał Poźniak. Na te same czynniki wskazują producenci.

— W 2012 r. udało nam się zwiększyć przychody ze sprzedaży o kilkaset procent. Najszybciej rosła sprzedaż ciągników marki Ursus, a w przypadku pozostałych maszyn tempo było dwucyfrowe. Liczba nowo zarejestrowanych ciągników Ursus w styczniu 2013 r. była o 350 proc. wyższa niż w styczniu 2012 r. — mówi Karol Zarajczyk, wiceprezes Ursusa.

— Co piąty zarejestrowany w 2012 r. ciągnik wyjechał z fabryki New Holland. To niemal o 40 proc. więcej niż w poprzednim roku — dodaje Tomasz Kozieł, szef marketingu w New Holland. O 28 proc. udało się też zwiększyć sprzedaż firmie Farmtrac Tractors Europe — podaje Piotr Kalinowski, dyrektor handlowy firmy.

Stare, ale jare

Kolejne lata mogą jednak nie być takie różowe.

— Według naszych szacunków, w tym roku liczba sprzedanych nowych ciągników osiągnie poziom około 16-17 tys. sztuk. Ubiegłoroczny rekord był nienaturalnie wysoki i wynikał m.in. z przesunięcia dostaw [zamówienia z 2011 r. zostały zrealizowane w 2012 r. — red.]. Należy pamiętać, że w 2013 r. zamyka się budżet UE, więc unijnych funduszy jest mniej niż w poprzednich latach. Zanim pieniądze z kolejnego rozdania trafią do rolników, miną 2-3 lata — tłumaczy Michał Poźniak.

— W następnym budżecie UE na mechanizację rolnictwa będzie o 3,5 mld EUR mniej, co z oczywistych względów dotknie całą branżę — dodaje Karol Zarajczyk. Wiceprezes Ursusa wskazuje jednak wiele możliwości, które mogą wykorzystać producenci.

— Szansą pozostanie wiek ciągników działających w Polsce — krajowa średnia to 25 lat, a unijna — 8-10 lat. Ogromny potencjał tkwi więc w wymianie maszyn na nowe. 700 tys. z 1,5 mln jeżdżących w Polsce ciągników to legendarne ursusy, a przywiązanie do marki — jak wierzymy — przełoży się na zakupy właśnie u nas. O ile w skali kraju sprzedaż ciągników prawdopodobnie będzie mniejsza, o tyle rolnicy będą kupować więcej specjalistycznych maszyn, jak prasy, rozrzutniki, ładowacze itp., które również oferujemy — mówi Karol Zarajczyk.

Mniejszą szczodrość Brukseli chce wykorzystać Farmtrac. — Produkujemy prostsze maszyny, więc i tańsze. Dlatego kiedy na rynku jest nieco gorzej, to my jesteśmy w stanie zwiększać sprzedaż — twierdzi Piotr Kalinowski.

Zdaniem Mariusza Kisiela, właściciela firmy Kisiel — dilera marki Case IH, zapotrzebowanie na żywność rośnie, więc i rynek maszyn rolniczych powinien się rozwijać.

— Naturalnym trendem jest skracanie czasu pracy i zwiększanie efektywności — i w tym kierunku zmierzają producenci. Na rynek wchodzą maszyny z coraz lepszymi silnikami, dodatkowymi udogodnieniami, jak GPS, czy ograniczające emisję spalin — mówi Mariusz Kisiel.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu