Dallara argumentuje, że działania mające obniżyć zadłużenie nie zwiększą zaufania inwestorów dopóki nie nastąpi wzrost popytu krajowego i przemiana gospodarek. Wskazuje, że Francja, Hiszpania i Włochy potrzebują reform strukturalnych, a Niemcy powinny dokonać działań stymulujących wzrost gospodarczy.
- Strefa euro potrzebuje przynajmniej tymczasowego wstrzymania na 12 lub 24 miesiące działań mających obniżyć deficyty fiskalne w Europie – powiedział Dallara. - Warto rozważyć takie powszechne, tymczasowe wstrzymanie na krótki okres, aby pozwolić wrócić popytowi – dodał.
Dallara podkreśla, że reguły zadłużenia nie pomagają Unii Europejskiej wrócić na ścieżkę wzrostu. Jego zdaniem, warto zwracać uwagę na ważniejsze problemy, jak „praktycznie brak wzrostu” w głównych gospodarkach, średnio 10-procentowe bezrobocie w eurolandzie czy ponad 20-procentową stopę bezrobocia w niektórych krajach.
