Dla części przedsiębiorców integracja z UE oznacza zupełną zmianę warunków działania. Niektóre istotne dla nich problemy nie zostały jeszcze rozstrzygnięte. Negocjacje nadal trwają.
Farmacja: sporo niedoróbek
Negocjacje w sprawie warunków dla farmacji odbywały się końskim targiem. W związku z lobbingiem producentów, walczących o dodatkowy okres ochronny na ponowną rejestrację leków, Bruksela postawiła twardy warunek w sprawie dodatkowego świadectwa ochronnego SPC. Polska zgodziła się na przedłużenie standardowego okresu dwudziestoletniej ochrony patentowej leków oryginalnych. Dodatkowa ochrona będzie dotyczyć wszystkich medykamentów zarejestrowanych już po 1 stycznia 2000 r. Okres przejściowy na rejestrację leków wynegocjowano do 2008 r. Jednak przegapiono zbyt wiele elementów, aby producenci mogli być z niego w pełni zadowoleni. Nie przewidziano na przykład okresu przejściowego dla materiałów medycznych i leków weterynaryjnych. Najważniejsze jednak, że nikt nie pomyślał, aby lista leków objętych okresem przejściowym mogła zostać poszerzona o preparaty zarejestrowane po terminie przygotowania listy, a producentom chodziło szczególnie o nowe leki. Negocjacje mają zostać zamknięte na listopadowej sesji.
Huty idą do Unii krętą drogą
Negocjacje z Komisją Europejską w sprawie restrukturyzacji hutnictwa rozpoczęły się na dobre w sierpniu. We wrześniu niemal przed każdym posiedzeniem Rady Ministrów rząd deklarował przyjęcie programu restrukturyzacji sektora, bo zakończenie rozmów unijnych zaplanowano na koniec września. Tymczasem nie ma ani nowego rządowego programu, ani zakończenia negocjacji z Brukselą.
Rząd przyjął jedynie założenia kierunkowe restrukturyzacji hutnictwa. Zaplanowano m.in. pomoc publiczną wysokości 3,3 mld zł. Na te warunki przystała Komisja Europejska, a polska strona liczyła, że przedstawiciele państw UE zaaprobują je 24-25 października. Już dziś wiadomo jednak, że kraje „piętnastki” sceptycznie oceniają te propozycje. Prognozowanym terminem zamknięcia rozmów o hutnictwie jest początek listopada.
SSE: złamane obietnice
Już sam pomysł zmian warunków inwestowania w specjalnych strefach ekonomicznych wzbudził wśród inwestorów kontrowersje. Głównym powodem, dla którego decydowali się oni na lokowanie kapitału w Polsce w SSE, była gwarancja zwolnienia z podatku dochodowego przez 20 lat. Trudno, aby skasowanie tego przywileju kogoś ucieszyło. Ostatecznych uzgodnień brak — rozdział o konkurencji nie został zamknięty, a negocjacje trwają. Definitywne propozycje rysują się następująco: duzi inwestorzy mają obiecane „zastosowanie 75-proc. wskaźnika intensywności pomocy publicznej”. Małe i średnie firmy będą korzystały z ulg na starych zasadach do końca 2011 r., później mogą liczyć na pomoc wysokości 65 proc. inwestycji. Firmy motoryzacyjne mogą się spodziewać wsparcia w postaci zwrotu około 30 proc. wydatków. Najbardziej poszkodowani mogą być inwestorzy, którzy otrzymali zezwolenia w 2000 r. Komisja Europejska dopuszcza, aby firmy dostawały zwrot połowy nakładów.
Branża spożywcza straci...
Negocjacje z UE w sprawie przyszłości zakładów trzech branż: mięsnej, mlecznej i rybnej jeszcze trwają. Na razie Komisja Europejska zgodziła się na przyznanie okresu przejściowego do 2006 r. zakładom rybnym i mlecznym oraz do 2007 r. mięsnym. Mimo chęci modernizacji duża część firm będzie miała problemy ze sfinansowaniem inwestycji. Wysokie wymagania spowodują, że około 1700 wypadnie z rynku. Część małych podmiotów może się uratować, spełniając wymogi sanitarno-weterynaryjne i oferując produkty na rynku lokalnym.
...a rybacy się boją
Negocjacje w tym rozdziale zamknięto mimo zmieniającej się właśnie polityki rybackiej w UE oraz akceptacji trudnych warunków, z którymi nadal nie godzą się rybacy. Chodzi o wycofanie się z pięcioletniego okresu przejściowego w dostępie unijnych kutrów do polskiej strefy morskiej. Rybacy godzili się na skrócenie tego czasu do dwóch-trzech lat. Obawiają się, że opieszałość urzędników spowoduje opóźnienia w prawidłowym przygotowaniu sektorowego programu operacyjnego, co opóźni lub wręcz pozbawi rybaków pomocy finansowej z UE po integracji.