Unia wymusi zmiany

Monika Niewinowska
opublikowano: 2003-03-03 00:00

Kapitał, którym dysponują parapubliczne fundusze pożyczkowe, pochodzi w znacznej części ze środków publicznych, m.in. unijnych. Ich rola i skuteczność zależą w dużej mierze od władz UE. W wytycznych do programów na lata 2000-06 mowa jest o rozwijaniu alternatywnych źródeł finansowania, takich jak zaliczki zwrotne, kapitał podwyższonego ryzyka, kapitał pożyczkowy czy programy wzajemnych gwarancji.

Nie wolno zapominać, że skala dokapitalizowania polskich funduszy pożyczkowych z funduszy strukturalnych UE w dużej mierze będzie zależała od nich samych. Aby ubiegać się o takie środki, trzeba będzie spełnić większe wymagania niż obecnie. Zdaniem Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, dla niektórych funduszy nowatorskim wymogiem może być konieczność przedstawienia biznesplanu. Obowiązki związane z biznesplanem nie skończą się na jego przygotowaniu. Konieczne stanie się monitorowanie jego realizacji.

Kolejną nowością będzie przepis dotyczący kadry zarządzającej funduszem. W UE musi się ona składać z zewnętrznych specjalistów. Uregulowana zostanie też maksymalna wysokość kosztów zarządzania funduszem. Nie będą one mogły przekroczyć 5 proc. wartości opłaconego kapitału. Duże pole do popisu będą mieli inwestorzy prywatni. W UE zalecany wkład sektora prywatnego w funduszach pożyczkowych wynosi 30 proc. PARP twierdzi, że w Polsce osiągnięcie takiego stanu jeszcze długo będzie mało prawdopodobne.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface