Unia zmieni rynek utylizacji odpadów

Marcin Budziewski
16-01-2001, 00:00

Unia zmieni rynek utylizacji odpadów

Ponad 140 tys. ton oleju wróci do resortu środowiska

Ponowna rafinacja oleju przepracowanego, służąca ochronie środowiska naturalnego, nie ogranicza się wyłącznie do korzyści ekologicznych. Zbiórka i utylizacja takiego oleju przynoszą również profity finansowe. Te ostatnie mogą jednak zostać w Polsce skutecznie zablokowane.

Zaostrzone przepisy w znowelizowanej ustawie o odpadach z dnia 27.06.1997 roku spowodowały natychmiastowy rozwój rynku utylizacji i recyklingu odpadów przemysłowych, w tym przepracowanego oleju pochodzenia naftowego, który stracił swoje właściwości jakościowe i stał się nieprzydatny do dalszego użytkowania. W ciągu roku na polski rynek trafia około 140 tys. ton oleju użytkowego, który po okresie eksploatacji powinien ulec unieszkodliwieniu. Dlatego też Ministerstwo Środowiska (MŚ), chcąc uzyskać kontrolę nad odpadami, surowo, ale i bardzo jasno określiło w ustawie warunki, jakie muszą być spełnione przez podmioty gospodarcze, które chcą się tym odpadem zajmować przy równoczesnym wyciągnięciu dla siebie korzyści zarówno ekologicznych jak i finansowych. Przedsiębiorstwa, które taką zgodę uzyskają, obarczone są dużą odpowiedzialnością, a jej zakres nie kończy się jedynie na odzyskaniu odpadu, ale również na umiejętnym, specjalistycznym i monitorowanym transporcie ekologicznym załadunku i rozładunku oraz na dopełnieniu niezbędnych formalności. Dużo zależy od tego, z kim i na jakich warunkach nawiążemy współpracę.

Siarka i akcyza

Na polskim rynku recyklingu oleju przepracowanego działa około 20 przedsiębiorstw, zajmujących się w sposób profesjonalny tym odpadem. W obrocie olejami, zarówno w postaci użytkowej jak i w charakterze odpadu, występuje swoisty łańcuch powiązań, za którym kryją się wymierne i niebagatelne korzyści finansowe dla wszystkich, którzy w tym łańcuchu biorą udział. Najistotniejszym elementem tego obrotu jest jednak sposób naliczania podatku akcyzowego zarówno w produkcji krajowej paliw płynnych, jak i w przypadku ich importu. Zasada jest prosta: im mniejsza zawartość siarki w oleju, tym niższa akcyza.

— Obecnie za olej z importu płaci się taką samą stawkę, niezależnie od jego jakości. Wprowadzenie takich uregulowań miało chronić krajowy rynek przed zalewem paliwa z importu oraz zachęcić krajowych producentów do inwestowania w czyste technologie i produkcję ekologicznego oleju napędowego. Przepisy, dotyczące zasad naliczania podatku akcyzowego muszą się jednak wkrótce zmienić, bo nie odpowiadają prawu obowiązującemu w Unii Europejskiej — komentuje menedżer jednej z firm, zajmującej się przetwarzaniem oleju przepracowanego.

Wprowadzenie różnych stawek na olej napędowy w zależności od zawartości siarki spowodowało, że do Polski sprowadzano wysokiej jakości olej z zagranicy o zawartości siarki 0,05 proc., dodawano do niego frakcje, które podnosiły zawartość siarki np. do 0,1 proc., i wprowadzano do obrotu na polski rynek. Różnicę w akcyzie zatrzymywał mieszający, czyli producent. Na rynku pojawiło się dzięki temu więcej oleju napędowego, ale trudno byłoby to uznać za działanie proekologiczne.

Zmiany, zmiany, zmiany

W momencie wejścia Polski do Unii Europejskiej możemy się jednak spodziewać zmian w przepisach dotyczących obrotu olejami przepracowanymi w Polsce. Przygotowywane właśnie zmiany ustawowe mają polegać na takim samym traktowaniu paliwa z kraju i zagranicy. W momencie zrównania cen paliwa importowanego z cenami paliw produkowanych w Polsce, krajowym firmom zajmującym się handlem paliwami (chcącym zaoszczędzić sobie kosztów produkcji, logistyki itd.) przestanie zależeć na komponentach powstających z przerobu oleju przepracowanego. Łatwiej i szybciej będzie można wtedy importować produkt o wyższych parametrach jakościowych, natomiast rozwiązanie problemu 140 tys. ton olejów przepracowanych, które muszą być w jakiś sposób utylizowane, ponownie spadnie na barki resortu środowiska. Wtedy też będzie można uznać, że olej przepracowany jest jedynie odpadem, opłacalnym do pozyskiwania i przerobu dla polskiego producenta oleju napędowego.

— Jeżeli tak się rzeczywiście stanie, to należy się spodziewać, że koszty utylizacji oleju przepracowanego zostaną dodane do podatków producentów olejów. To z kolei skłania mnie do kolejnej refleksji. Otóż interesujące jest to, jak zebrane w ten sposób fundusze zostaną przełożone do niszy utylizatorów powstałych odpadów — komentuje Marcin Dąbrowski, prezes zarządu firmy UNIVAR.

Marcin Budziewski

tel. (22) 611-62-38

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Budziewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Unia zmieni rynek utylizacji odpadów