UniChem myśli o Polsce

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 21-03-2002, 00:00

Alliance UniChem, drugi w Europie dystrybutor leków, chce wyprzedzić dotychczasowego lidera — firmę GEHE. Aby to się udało, spółka musi zdobyć kilka rynków: niemiecki, polski i skandynawski.

Alliance UniChem to brytyjska spółka, która zajmuje się dystrybucją leków w kilkunastu krajach Europy (firma ma 19 proc. rynku w krajach Unii Europejskiej). Pozwoliły na to akwizycje, na które w ostatnich pięciu latach spółka wydała 1,25 mld EUR (4,5 mld zł). Jednak wciąż jeszcze na mapie Europy jest kilka białych plam, które UniChem chce wypełnić.

— Zauważamy kilka luk. Niemcy to najważniejsza z nich, ale chcemy też wejść do Polski i krajów skandynawskich — mówi Jeff Harris, prezes Alliance UniChem.

W Polsce większość dużych dystrybutorów leków jest notowana na warszawskiej giełdzie. Analitycy spekulują, że część z nich prędzej czy później wpuści liczącego się partnera zagranicznego.

Jego zdaniem, wydatki na wejście na te rynki nie będą tak duże jak dotychczas. Jednak zdobycie niemieckiego rynku może okazać się bardzo trudne.

— Możliwości w tym kraju są ograniczone, ale bardzo nam na nim zależy — mówi Jeff Harris.

Właśnie pojawienie się w Niemczech i Polsce ma pozwolić brytyjskiej firmie stać się wiodącym dystrybutorem leków w Europie. Obecnie pierwsze miejsce zajmuje niemiecka firma GEHE.

Mimo narzuconych przez rządy ograniczeń w wydatkach na leki we Francji i Włoszech, firma radziła sobie dobrze. Nie sprawdziły się też obawy, że spowolnienie gospodarcze ograniczy wydatki Europejczyków na zdrowie. Alliance UniChem zanotował w ubiegłym roku 159,1 mln GBP (932,3 mln zł) zysku brutto, czyli 19 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Zysk na akcję wzrósł o 9,9 proc.— do 33,4 pensów.

Oprócz sprzedaży hurtowej Alliance UniChem zajmuje się też sprzedażą detaliczną — ma ponad tysiąc aptek w Wielkiej Brytanii, Norwegii, Holandii i Włoszech.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Birnbaum

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane