Czytasz dzięki

Unijna zapaść motoryzacyjna

opublikowano: 18-10-2020, 22:00

Mieszkańcy wspólnoty powoli wracają do salonów samochodowych. Rynek nadal jednak pikuje. W dwucyfrowym tempie.

Wyniki września na motoryzacyjnym rynku UE mogą napawać optymizmem — zarejestrowano niemal 934 tys. nowych aut osobowych, czyli o 3,1 proc. więcej niż przed rokiem. Zmiana nie zmieniła jednak kursu — cały czas prowadzi ostro w dół. W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy roku popyt na samochody skurczył się o 28,8 proc. Od stycznia do września zarejestrowano zaledwie 7 mln nowych aut. To o aż 2,9 mln mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

— Rzeczywiście, mimo pozytywnych wyników ostatniego miesiąca wpływ pandemii COVID-19 wciąż w dużym stopniu odbija się na skumulowanych wynikach motoryzacyjnego rynku w UE. Wśród głównych rynków najgłębszy spadek, bo o ponad 38 proc., zanotowała w tym roku Hiszpania — mówi Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

Całe zestawienie europejskich rynków oraz wyników poszczególnych grup producenckich świeci na czerwono. Największy spadek spośród rynków unijnych odnotowano w Chorwacji. W ciągu trzech kwartałów zarejestrowano tam jedynie 28,2 tys. nowych samochodów, czyli o 45 proc. mniej niż rok wcześniej. Najmniejszy spadek, o 16,5 proc., odnotowano w Finlandii — zarejestrowano 73,4 tys. aut. Niemcy, największy europejski rynek, wchłonął nieco ponad 2 mln aut, o jedną czwartą mniej niż rok wcześniej. W Polsce zarejestrowano ich 295,1 tys. W 2019 r. liczba przekraczała 410,8 tys., więc spadek wyniósł ponad 28 proc. Spośród grup producenckich operujących w UE największy spadek zanotowała Mazda. Zarejestrowano niespełna 81,9 tys. aut tej marki, aż o 43,2 proc. mniej niż rok wcześniej. W najlepszej sytuacji jest Toyota Group (Toyota, Lexus) — 402 tys. zarejestrowanych aut to „tylko” 18 proc. mniej niż w ciągu trzech kwartałów 2019 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane