Uniqa podnosi ceny

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2015-01-16 00:00

Towarzystwo wieszczy koniec wojny cenowej w komunikacji. Za słowami idą czyny.

Od połowy grudnia, czyli przyjęcia przez Komisję Nadzoru Finansowego wytycznych w sprawie likwidacji szkód komunikacyjnych, rynek ubezpieczeniowy oczekiwał wzrostu cen polis motoryzacyjnych. Nikt jednak nie kwapił się z deklaracjami, że zamierza wprowadzić podwyżki. Milczenie przerwała Uniqa. Według Andrzeja Jarczyka, prezesa ubezpieczyciela, do końca lutego podniesie ceny ubezpieczeń OC o kilkanaście procent. I to może nie być koniec.

PIONIER:
PIONIER:
Uniqa, na czele której stoi Andrzej Jarczyk, jako pierwszy ubezpieczyciel na rynku podnosi ceny polis komunikacyjnych. Liczy, że reszta branży pójdzie w jej ślady.
Marek Wiśniewski

— Będziemy przyglądać się elastyczności cenowej klientów oraz poczynaniom konkurencji — mówi Grzegorz Kulik, wiceprezes Uniqa TU.

Wyjaśnia, że pokrycie kosztów wprowadzenia wytycznych KNF, które wchodzą w życie 1 kwietnia, wymagałoby podniesienia cen o 30-40 proc. Gdyby Uniqa taką podwyżkę wprowadziła od razu przy bierności reszty rynku, zaczęłaby tracić klientów. Dlatego woli podnosić stawki w kilku etapach.

— Ceny polis komunikacyjnych pójdą w tym roku w górę. Nie oznacza to jednak końca wojny cenowej. Będzie ona dotykać innych segmentów rynku — uważa Andrzej Jarczyk. Nie jest to pierwsza podwyżka cen stawek komunikacyjnych ze strony Uniqa TU w ostatnim czasie. Jej przedstawiciele twierdzą, że w ubiegłymroku podnieśli stawki dla klientów indywidualnych o 10- 15 proc. Nie zmniejszają też cen w segmencie korporacyjnym.

— Przyjęliśmy, że nie będziemy ubezpieczać ciągników siodłowych poniżej 3 tys. zł, a autobusów poniżej 2 tys. zł, choć rynek to robi — mówi Grzegorz Kulik. Efektem był kontrolowany spadek przypisu z komunikacji o 10 proc., czyli szybciej, niż tracił cały rynek. W efekcie przypis spółki majątkowej w 2014 r. się zmniejszył, ale w opinii Andrzeja Jarczyka, ubezpieczycielowi udało się zasypać dziurę zwiększoną sprzedażą bardziej rentownych produktów. Chodzi głównie o ubezpieczenia mieszkań i ryzyk ogniowych oraz polisy grupowe w segmencie życiowym.

— W tym roku chcemy zająć się odświeżeniem naszej oferty turystycznej, wprowadzić produkt dla sektora MSP i rozszerzyć współpracę z wspólnotami mieszkaniowymi w zakresie ich ubezpieczenia. Liczę na wzrost sprzedaży w tych obszarach — mówi Andrzej Jarczyk. Według niego, Uniqa ma rosnąć w ubezpieczeniach niekomunikacyjnych i w segmencie życiowym. Natomiast w komunikacji liczy na wynik zbliżony do ubiegło rocznego. Mimo trudnej sytuacji na rynku ubezpieczeniowym szef polskiej Uniqi jest zado-wolonyz osiągnięć spółki.

— Mamy za sobą najlepszy rok w naszej historii, jeśli chodzi o wypracowany zysk. Liczę, że ten pod tym względem będzie jeszcze lepszy — mówi Andrzej Jarczyk.

Zwraca uwagę, że Uniqa nie tylko podnosi ceny, ale także chce ciąć koszty. Zakład planuje przegląd oferty produktowej i wyrzucenie niszowych polis, które generują znikomą marżę. W firmie dojdzie także do zmian organizacyjnych, które mogą spowodować zmniejszenie zatrudnienia.

— W ubiegłym roku pożegnaliśmy się z kilkudziesięcioma pracownikami. Na miejsce osób, które od nas odchodzą, nie zatrudniamy nowych — mówi prezes.