Uniqa startuje z nową marką. Celuje w konkretną grupę

Agnieszka MorawieckaAgnieszka Morawiecka
opublikowano: 2025-06-10 20:00

Nowa marka w ubezpieczeniach komunikacyjnych ma przyciągnąć klientów wyczulonych m.in. na cenę obowiązkowego OC i szukających prostych rozwiązań.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • czy Uniqa jest rentowna w segmencie ubezpieczeń komunikacyjnych
  • którzy ubezpieczyciele postawili na wielobrandowość
  • jaka była średnia cena polisy OC w I kw. 2025 r.
  • którzy ubezpieczyciele wycofali się z rynku obowiązkowych polis komunikacyjnych w ostatnim czasie

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Na bardzo konkurencyjnym rynku OC komunikacyjnego Uniqa zajmuje czwartą pozycję. Ze składką wysokości 519 mln zł w I kw. 2025 r. zwiększyła swój udział do 10,6 proc. wobec 8,1 proc. rok wcześniej. Ubezpieczyciel depcze po piętach sopockiej Ergo Hestii i ma apetyt na wejście na podium.

Nowa linia

Uniqa w Polsce pod względem wyników finansowych ma za sobą rekordowy rok. Spółka zwiększyła w 2024 r. przypis składki o 20 proc. do 5,5 mld zł i wypracowała ponad 370 mln zł zysku, podczas gdy cały segment firm sprzedających polisy komunikacyjnego OC, od lat ścigający się na najniższą cenę, miał 576 mln zł straty technicznej. Uniqa ma więc dobry punkt wyjścia, by zainwestować w nową markę i odważniej sięgnąć po większy udział w rynku.

- Mieliśmy bardzo dobry rok, jesteśmy rentowni w każdej linii biznesowej i możemy sobie pozwolić na inwestycje. Z nową marką zamierzamy dotrzeć do klientów, dla których ważne są cena, proste produkty i łatwy proces obsługi. Chcemy, by Uniqa rosła mocniej w grupie klientów affluent [osiągających ponadprzeciętne dochody - red.] – mówi Marcin Nedwidek, prezes Uniqa Polska.

W lipcu ubezpieczyciel wystartuje z oddzielną linią ubezpieczeń komunikacyjnych. W pierwszej kolejności będą to polisy OC z opcją ochrony na wypadek kradzieży, czy pożaru, NNW i assistance. W przyszłym roku rozszerzy ofertę o AC. Uniqa będzie korzystać z istniejącej już sieci dystrybucji. Polisy Pevno będą dostępne u jej agentów, online na stronie pevno.pl – zarówno samodzielnie, jak też z pomocą call center, jak i w porównywarce internetowej Mubi.

- Z punktu widzenia agentów wielobrandowość jest bardzo pożądana, bo daje możliwość przedstawienia klientowi szerszej oferty – mówi Marcin Nedwidek

Cena nie zawsze czyni cuda

Po kilku latach spadków ceny obowiązkowego OC powoli idą w górę. Z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że w I kw. odszkodowania i świadczenia z obowiązkowego OC komunikacyjnego wzrosły o 3,5 proc. w skali roku do 3,1 mld zł. Wartość średniej szkody z OC komunikacyjnego zwiększyła się o 9,9 proc. r/r do 10 942 zł. Jednocześnie średnia składka poszła w górę jedynie o 5,4 proc. i wyniosła 555 zł. Kolejne podwyżki wydają się zatem pewne, żeby rynek mógł wrócić do rentowności w tym segmencie.

W tym kontekście hasło nowej marki: Łatwo.Tanio.Pevno może okazać się deklaracją nieco na wyrost.

- Przez kilka lat mieliśmy wojnę cenową, która doprowadziła do utraty rentowności wiele firm. Ci, którzy szli za głosem rozsądku i podnosili ceny, tracili udziały w rynku. W przypadku obowiązkowych polis OC klienci kierują się głównie ceną, więc hasło jest chwytliwe, ale nie wiadomo, jaka rzeczywiście będzie ta oferta. Część klientów przy odnawianiu polisy jest zaskoczonych wzrostem stawki, więc na pewno będzie szukać tańszej opcji. Pytanie brzmi, na ile Uniqa będzie skłonna oddać część i tak niewielkiej marży kosztem zdobywania nowych klientów – mówi prezes jednego z ubezpieczycieli.

Kilka marek w portfolio nie jest niczym nowym na polskim rynku ubezpieczeń. W przypadku lidera PZU i Link4 to nie tylko odrębne brandy, ale i spółki, a według dotychczasowych zapowiedzi Andrzeja Klesyka, szefa PZU, tak pozostanie. Wicelider rynku operuje dwiema markami – Warta i HDI, z kolei Ergo Hestia ma MTU24 i YouCanDrive. Compensa działa także pod markami Beesafe czy Benefia.

Ruch na rynku

Uniqa wchodzi z nową marką ubezpieczeń komunikacyjnych kilka tygodni po tym, jak Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) wydała zakaz sprzedaży nowych polis firmie DallBogg. Bułgarski ubezpieczyciel, operujący u nas na zasadzie unijnej swobody świadczenia usług, musiał zwinąć żagle zaledwie po dwóch latach działalności. Nie poradził sobie z procesem likwidacji szkód, za który odpowiedzialna była powiązana z nim spółka DioDea.

Z kolei Wefox Insurance, największy w Europie niemiecki insurtech, który w Polsce stosował model agresywnego zdobywania rynku kosztem rentowności, w lipcu 2024 r. zdecydował o sprzedaży oddziału w naszym kraju. Miesiąc później Direct pojišťovna podpisała umowę przejęcia polskiego oddziału firmy Wefox wraz z portfolio 400 tys. klientów. W styczniu 2025 r. KNF zezwoliła czeskiemu ubezpieczycielowi na rozpoczęcie działalności w formie oddziału.

- Nie obawiamy się tego, że klienci mający złe doświadczenia z markami, które niedawno zniknęły z rynku, będą wobec naszej oferty nieufni. Stoi za nami bardzo silny właściciel, który będzie odpowiadał za proces likwidacji szkód i z takim przekazem będziemy szli do klientów Pevno – mówi Marcin Nedwidek.