Uniwheels wchodzi na GPW, a ACE wychodzi z dołka

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2015-04-28 00:00

Zarząd firmy zrobił porządki, przyszedł więc czas na wykorzystanie dobrej koniunktury. Kurs poderwał się do lotu.

Giełdowa branża motoryzacyjna rośnie w siłę. Wkrótce na parkiecie zadebiutują akcje Uniwheels, producenta felg, którego akcje w ofercie publicznej rozeszły się jak ciepłe bułeczki. Inwestorzy bez większego zawahania wyłożyli ponad pół miliarda. W ostatnich dniach gracze przypomnieli sobie także o walorach Automotive Components Europe (ACE).

W pięć sesji notowania podskoczyły o ponad 11 proc., a impuls dały dane o wolumenie sprzedaży w I kwartale. Spółka sprzedała 11,8 proc. części elementów więcej niż w 2014 r., przy czym wzrost w branży motoryzacyjnej wyniósł 14,1 proc. Zarząd zaznaczył w komunikacie, że osiągnięty ilościowy wzrost sprzedaży będzie miał pozytywny wpływ na wyniki finansowe, które zostaną opublikowane 15 maja.

— Spółka w poprzednich kwartałach nie zachwycała wynikami, pomimo wzrostu sprzedaży i produkcji w sektorze motoryzacyjnym w Europie. Utrzymanie dynamiki sprzedaży z pierwszego kwartału wydaje się być zadaniem dość wymagającym. Do tego po stronie kosztowej spółka ma pewne problemy związane głównie z zakładem w Czechach. Jednak w tym roku sprzyjać powinna koniunktura w sektorze. Według niektórych szacunków możemy oczekiwać wzrostu sprzedaży nowych samochodów w Europie o 4-5 proc. — komentuje Wojciech Dębski, analityk ING Securities.

— ACE kupiło czeską odlewnię w 2008 r. Zakład nie miał specjalizacji, nie był też dobrze zarządzany. Kupiono go z myślą o zmianie profilu działalności, ale zaraz po akwizycji przyszedł kryzys i plany inwestycyjne zostały odłożone. Zmiana profilu działalności została zakończona dopiero pod koniec 2014 r. W 2015 r. czeski zakład może nie będzie jeszcze zarabiać, ale już nie powinien tracić tyle, ile w ostatnich latach. Próg rentowności może zostać osiągnięty w 2016 r. — uważa Tomasz Kasowicz, analityk DM BZ WBK.

Poza Czechami firma ma zakłady w Hiszpanii i Polsce. Ekspert DM BZ WBK wycenił w lutym 2015 r. akcje ACE na 16,40 zł. Potencjał do wzrostu kursu z obecnych ponad 9 zł widzi też Jakub Szkopek z DM mBanku.

— W pierwszym i drugim kwartale 2015 r. spółka będzie poprawiać wyniki zarówno na poziomie netto, jak i EBITDA. Sentyment dla branży jest dobry, co widać choćby po tym, jak są odbierane ostatnie wyniki francuskich i niemieckich producentów samochodów. Prognozowany przeze mnie wskaźnik cena/zysk na 2015 r. to 13, a EV/EBITDA — 5,3. To atrakcyjne poziomy. Spółka może też wypłacić sowitą dywidendę. Może nie tak sowitą jak ostatnio, ale atrakcyjną. To wszytko będzie sprzyjać wzrostowi kursu — mówi Jakub Szkopek.

W 2014 r. firma wypłaciła 0,24 EUR dywidendy na akcję.