UOKiK chce wesprzeć procesy przeciw Idei

opublikowano: 01-08-2019, 22:00

Decyzja urzędu przyniesie korzyść obligatariuszom GetBacku nie wcześniej niż za pół roku. I to jeśli bank nie obali jej w sądzie.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wydał tzw. decyzję częściową, potwierdzając tym samym część zarzutów stawianych Idea Bankowi w związku z dystrybucją obligacji GetBacku. Chodzi o informowanie klientów, że zysk z obligacji jest gwarantowany i stwarzanie wrażenia, że oferta jest wyjątkowa i niepowtarzalna.

UOKiK zapoznał się z nagraniami bankowego call center i przejrzał wewnętrzną korespondencję mejlową. Według Agnieszki Szafran, radczyni prezesa UOKiK, z materiału tego wynika, że bank celowo nie informował klientów o ryzyku wynikającym z obligacji. Z wydanej decyzji wynika też, że słowo „gwarantowane” było odmieniane przez wszystkie przypadki w mejlach zachęcających do nabycia obligacji GetBacku.

— Decyzja częściowa jest naszą odpowiedzią na apele obligatariuszy — mówi Krzysztof Lehmann, zastępca dyrektora delegatury UOKiK w Bydgoszczy.

Częściowość decyzji oznacza, że UOKiK podzielił swoje postępowanie wobec Idea Banku na raty. Na razie nie nałożył na bank żadnej kary. Nawet nie ruszył też kwestii missellingu. Jedynie opisał swoje ustalenia co do niewłaściwychpraktyk, które można nazwać marketingowymi. Jeżeli decyzja się uprawomocni, będzie wiążąca dla sądów w przypadku rozpatrywania indywidualnych spraw klientów Idea Banku. Sam bank ma jednak miesiąc na złożenie odwołania. Że tak zrobi, jest niemal pewne.

Można mówić gwarantowany

„Prezes UOKiK pomija rzeczywistą przyczynę skarg nabywców [obligacji GetBacku — red.], jaką jest obecna sytuacja GetBacku spowodowana przyczynami niezależnymi od banku. (…) Ponadto (…) nietrafne jest stwierdzenie organu ochrony konsumentów jakoby w przypadku obligacji całkowicie nieuprawnionym było mówienie o gwarantowanym zysku z uwagi na to, że intratność tego rodzaju inwestycji uzależniona jest od kondycji finansowej emitenta i jego decyzji biznesowych. Emitent obligacji zapewnia bowiem obligatariuszy, że zapłaci z góry określone odsetki oraz zwróci kapitał. W rezultacie wysokość zysku z inwestycji w obligacje jest znana z góry i nie zależy ona od sytuacji na rynku finansowym. Sytuacje upadłości spółek giełdowych — emitentów obligacji były do tej pory na tyle rzadkie,że nie mogło to zniechęcić zainteresowanych do nabycia obligacji” — brzmi linia obrony Idea Banku.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Jak podkreślają przedstawiciele banku, decyzja UOKiK nie ma wpływu na bieżące, operacyjne funkcjonowanie. Po złożeniu odwołania przez bank sprawą zajmie się Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK). Przedstawiciele UOKiK sugerują, że ze względu na „szczególny charakter społeczny” złożą wniosek o podjęcie tematu „niezwłocznie”. Wtedy sprawa zostanie rozpatrzona w ciągu 4-5 miesięcy, a przynajmniej na to wskazuje sprawa firmy naciągającej ludzi na zmianę dostawcy energii elektrycznej. W najlepszym przypadku za pół roku decyzja UOKiK będzie więc stanowić wsparcie tych, którzy nabyli obligacje GetBacku z udziałem Idea Banku.

— Dostrzegamy, że konsumenci różnie poruszają się w przepisach prawa. Na pewno odradzamy powoływanie się na kwestię wykorzystania błędu, wynikającą z Kodeksu cywilnego. Pozwy powinny być przede wszystkim konstruowane na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Wtedy to przedsiębiorca musi udowodnić, że do naruszenia prawa nie doszło — wskazuje Krzysztof Lehmann.

Dokumenty i słowa

Nawet z decyzji UOKiK wynika jednak, że część klientów Idea Banku zdawała sobie sprawę, że kupuje obligacje, jak również, że były to osoby nabywające wcześniej produkty strukturyzowane.

— Jeżeli ktoś się czuje oszukany, bardzo ważne jest, by złożyć reklamację w instytucji finansowej. Reklamacja może być napisana prostym językiem, ale musi jasno opisywać, dlaczego ktoś się czuje oszukany. Jeżeli zostanie odrzucona, można złożyć wniosek do rzecznika o podjęcie działań. Ale sytuacja nabywców obligacji GetBacku jest bardzo różna. Wiele osób podpisało się pod ankietami MiFID, z których nie wynika, że obligacje korporacyjne są dla nich produktem niewłaściwym. Wiele podpisało też dokumenty o poinformowaniu ich o ryzyku wynikającym z tych konkretnych obligacji. Odrębną kwestią jest to, w jakich okolicznościach doszło do podpisania tych dokumentów. Niemniej takie dokumenty mamy w aktach i musimy je konfrontować z twierdzeniami ludzi, że zostali wprowadzeni w błąd — mówi Izabela Dąbrowska-Antoniak, dyrektor wydziału klienta rynku bankowo-kapitałowego w biurze Rzecznika Finansowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu