UOKiK dał zgodę, a Asseco się waha

MZAT
opublikowano: 2012-07-12 00:00

Urząd zgadza się na przejęcie Sygnity przez Asseco. Pierwsze wezwanie już się jednak nie udało. Czy będzie drugie?

Dwa dni — o tyle Asseco, chcące przejąć Sygnity, rozminęło się Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), który na taką transakcję musi wydać zgodę. Zgody udzielono wczoraj, podczas gdy termin ogłoszonego przez Asseco wezwania na akcje konkurenta upłynął w poniedziałek.

Sygnity, które spodziewało się takiej decyzji urzędu, nie chce komentować sprawy i odsyła do Asseco. Rzeszowska spółka zaś — choć cieszy się z pozytywnej decyzji urzędu, który wykluczył możliwość ograniczenia konkurencji w wyniku koncentracji — rozesłało do mediów ostry w tonie komunikat.

„Asseco Poland podejmowało decyzję dotyczącą wezwania na Sygnity 5 miesięcy temu, w innych uwarunkowaniach. W związku z tym musimy jeszcze raz dokładnie przeanalizować zasadność inwestycji, biorąc szczególnie pod uwagę ostatnie wydarzenia w Sygnity, w tym wyniki finansowe opublikowane po ogłoszeniu wezwania (22 luty), jak i niepokojące informacje dotyczące spółki publikowane w ostatnich dniach” — głosi komunikat Asseco.

Wniosek w sprawie przejęcia został złożony w urzędzie antymonopolowym 23 lutego. Co robił UOKiK od tego czasu? Przede wszystkim rozesłał ankiety do 47 przedsiębiorstw z branży (w tym do głównych konkurentów Asseco i Sygnity), pytając o wpływ ewentualnej transakcji na rynek. Urząd informuje, że na odpowiedzi czekał średnio 18 dni, choć zdarzały się firmy zwlekające z odpowiedzią cztery tygodnie.

Analitycy oceniali, że informatyczny gigant chce kupić konkurenta, by wyeliminować go z rynku i automatycznie stać się faworytem w przetargach na realizację największychzamówień publicznych. Asseco w lutym oferowało 21 zł za akcję Sygnity, co akcjonariusze mniejszej spółki uznali za zbyt skromną propozycję. Jednak kierowana przez Adama Górala spółka — jeśli ogłosi kolejne wezwanie — może jeszcze ostrożniej sięgnąć do sakiewki.

— Jeśli Asseco zdecyduje się na kolejne wezwanie, najprawdopodobniej obniży cenę. Od lutego Sygnity pokazało gorsze od oczekiwanych wyniki za pierwszy kwartał, także drugi kwartał będzie najprawdopodobniej słabszy, a na dodatek ze spółki odszedł Norbert Biedrzycki, co może oznaczać kłopoty z realizacją prognoz na 2012 r. oraz konieczność przedefiniowania strategii spółki — ocenia Waldemar Stachowiak, analityk Ipopemy.

Akcje Asseco i Sygnity podczas wczorajszej sesji szły w dół mocniej niż WIG. Wydawanie przez UOKiK zgody na transakcję już po tym, gdy spółki się z niej wycofały, to nic nowego. W sierpniu ubiegłego roku handlowa Emperia ogłosiła odstąpienie od sprzedaży dystrybucyjnego Tradisu Eurocashowi, jako powód wskazując m.in. brak zapłaty za spółkę w określonym w umowie terminie.

Eurocash bronił się, że nie zapłacił, bo UOKiK nie wydał zgody na koncentrację. Urząd zrobił to w końcu pod koniec października 2011 r., co oznacza, że decyzja dojrzewała aż przez 9 miesięcy od wpłynięcia wniosku. Dwa miesiące później spółki — już ze zgodą na koncentrację w kieszeni — doszły do porozumienia i Tradis trafił pod skrzydła Eurocashu.