Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wszczął postępowanie antymonopolowe, które wykaże, czy Telewizja Polska naruszyła prawo obniżając ceny sprzedaży czasu reklamowego - poinformował w piątek Urząd. TVP poinformowała PAP, że stara się o umorzenie postępowania.
Jak wynika z komunikatu UOKIK, postępowanie zostało wszczęte na wniosek trzech innych spółek medialnych: Polsatu, TVN oraz Agory. Zarzuciły one Telewizji Polskiej nadużywanie pozycji dominującej na rynku przez nieuczciwe obniżanie cen sprzedaży czasu reklamowego.
"Wnioskodawcy zwracają uwagę, że TVP korzysta ze środków publicznych (przychody z abonamentu radiowo-telewizyjnego), podczas gdy jedynym źródłem dochodów nadawców prywatnych jest sprzedaż reklam. Według Polsatu, TVN i Agory, zaniżanie wartości czasu reklamowego przez TVP powoduje, że nie są oni w stanie uzyskać przychodu na poziomie pozwalającym im utrzymać i rozwijać działalność nadawczą" - czytamy w komunikacie UOKiK.
Jak poinformował Urząd, wnioskodawcy argumentują również, że ze względu na swój zasięg i oglądalność TVP jest liderem na rynku rozpowszechniania reklamy telewizyjnej. Powoduje to, że czas reklamowy oferowany przez nadawcę publicznego ma - w porównaniu z ofertą innych stacji telewizyjnych - najwyższą wartość. W efekcie ceny pozostałych nadawców muszą być dostosowane do oferty wiodącego nadawcy i ustalone na odpowiednio niższym poziomie.
TVP przypomina, że postępowanie dotyczy lat 2002-2003.
"Wiadomo więc, że zarzuty te nie dotyczą obecnego zarządu. Ponadto, zgodnie z przepisami, UOKiK ma rok na wszczęcie postępowania - licząc od końca roku, w którym zaniechano praktyki - tymczasem od 2003 r. minęły już blisko trzy lata. M.in. dlatego wnosimy o umorzenie postępowania" - powiedziała w piątek PAP Katarzyna Twardowska z biura rzecznika TVP.
Zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów postępowanie antymonopolowe w sprawach praktyk ograniczających konkurencję powinno być zakończone nie później niż w terminie 5 miesięcy od dnia jego wszczęcia.
Jeżeli zarzuty się potwierdzą, prezes UOKiK może w decyzji nakazać zaniechania kwestionowanej praktyki, a na przedsiębiorcę nałożyć karę finansową sięgającą 10 proc. ubiegłorocznego przychodu.