Zaczynają się spełniać zapowiedzi Tomasz Chróstnego, prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) z wywiadu udzielonego „PB” w połowie sierpnia. Poinformował wówczas, że trwają prace nad projektem zmian ustawowych, znacznie zwiększających kompetencje urzędu wobec przedsiębiorców. Projekt właśnie ujrzał światło dzienne. Firmy będą musiały mieć się na baczności.

Służby specjalne pomogą
UOKiK systematycznie zyskuje kolejne, mocniejsze narzędzia do kontroli i dyscyplinowania przedsiębiorców. Zwiększa to intensywność ścigania firm, przede wszystkim naruszających interesy konsumentów, kosztem spraw w zakresie ochrony zdrowej konkurencji między nimi oraz zwalczania wykorzystywania pozycji dominującej na rynku. Na razie nie widać, aby ten trend miał się zmienić. Skierowany do uzgodnień i konsultacji projekt jeszcze bardziej kładzie nacisk na ochronę klientów firm — konsumentów.
„Nadanie prezesowi UOKiK nowych kompetencji wpłynie pozytywnie na zwiększenie wykrywalności naruszeń prawa poprzez nowe możliwości pozyskiwania materiału dowodowego, a co za tym idzie — zwiększenie skuteczności egzekwowania ochrony zbiorowych interesów konsumentów”.
Przede wszystkim urząd będzie mógł wysyłać do firm swoich agentów pod przykryciem, tj. z utajnioną tożsamością, którzy mają pozyskiwać twarde dowody łamania prawa. Fałszywą tożsamość agentów UOKiK mają tworzyć służby specjalne, głównie ABW, a agent ma mieć wsparcie operacyjne policji. Celem jest łatwiejsze zdobywanie dowodów na tworzenie np. piramid finansowych i rozpracowywanie firm oferujących alternatywne metody inwestowania. Obecnie tzw. tajemniczy klient (agent UOKiK) może jedynie dokonać zapoznawania się z ofertą, obserwować sposób informowania o niej (czy jest zgodna z prawem), ale nie może dokonywać transakcji i zawierać umów. Agent z fałszywą tożsamością będzie mógł to robić.
„Potrzeba zastosowania tzw. zakupu testowego staje się coraz silniejsza w dobie sprzedaży coraz bardziej skomplikowanych i ryzykownych usług finansowych” — czytamy w uzasadnieniu.
Jako przykład podano aferę GetBacku, w której agent UOKiK jako tajemniczy klient nie mógłby nabyć obligacji korporacyjnych, a agent z fałszywą tożsamością tak.
Skok na internet
Rząd uważa, że samo monitorowanie działalności w sieci to zbyt mało dla skutecznego zwalczania nielegalnych działań firm. W uzasadnieniu czytamy, że szybko rośnie liczba oszukańczych usług finansowych przez internet, sugestie padają na forex, kryptowaluty, obligacje korporacyjne, crowdfunding. Projekt pozwala UOKiK na skuteczne żądanie od firm m.in. usuwania treści ze stron internetowych, zamieszczanie ostrzeżeń, usunięcie nazwy domenowej czy blokowanie stron. Obecnie takie reakcje są uzależnione od dobrej woli hostingodawcy.
„Wprowadzenie samoistnej podstawy prawnej pozwoli na zwiększenie skuteczności prezesa UOKiK w tym zakresie i ściganie naruszeń w obszarze gospodarki elektronicznej” — czytamy w uzasadnieniu.
Projekt powstał we współpracy UOKiK, Komisji Nadzoru Finansowego, Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwa Infrastruktury i Ministerstwa Cyfryzacji. W 2020 r. padnie wyśrubowany rekord w finansowym karaniu firm przez UOKIK. Łączna kwota sankcji może sięgnąć… miliarda złotych.
Nowe uprawnienia
Projekt umożliwia UOKiK:
- nabywanie towarów i usług także z wykorzystaniem możliwości przedstawienia się jako inna osoba i ukrycie tożsamości
- śledzenie przepływów środków finansowych i ustalanie tożsamości osób dokonujących takich operacji
- nakazanie usunięcia treści w internecie lub ograniczenie dostępu do interfejsu internetowego, nakazanie dostawcy usług hostingowych usunięcia lub wyłączenia interfejsu internetowego lub ograniczenia dostępu do niego, nakazanie rejestrom domen i podmiotom rejestrującym domeny usunięcia pełnej nazwy domenowej dokonywanie przeszukań także w sprawach ochrony interesów konsumentów.