UPC: zarząd bez Polaków

Siemieniec Tomasz, Pysiewicz Wojciech
opublikowano: 2000-01-11 00:00

UPC: zarząd bez Polaków

Wszystko wskazuje na to, że w polskich władzach koncernu UPC, właściciela Polskiej Telewizji Kablowej oraz Wizji TV, wkrótce nie będzie zasiadał żaden Polak. Na rynku krążą pogłoski, że UPC nie ma strategii rozwoju na polskim rynku.

Z pracy w spółce zrezygnował już Przemysław Szmyt, odpowiedzialny za rozwój Wizji TV, a 5 stycznia swoją rezygnację złożył Ryszard Wojtaszek, wiceprezes PTK.

Brak strategii

Nieoficjalnie mówi się, że powodem obu rezygnacji były kłopoty z ustaleniem strategii koncernu w Polsce. Minęło blisko pół roku od wejścia UPC na polski rynek. Ze źródeł związanych ze spółką dochodzą natomiast głosy, że w tym czasie koncern nie zrealizował żadnych planowanych inwestycji. Najgorsze natomiast jest to — jak wskazują osoby powiązane z PTK i Wizją — że brak jest wyraźnej strategii oraz harmonogramu działań na najbliższe miesiące.

— Ostateczną decyzję o odejściu z firmy podejmę 13 stycznia — mówi Ryszard Wojtaszek, wiceprezes PTK.

Bezwład władz

Wkrótce ma zastać zarejestrowana spółka UPC Polska. Do tego czasu dwie firmy kontrolowane przez ten koncern w Polsce: Wizja TV i PTK będą miały osobne zarządy.

— Problem polega na tym, że zarząd PTK tak naprawdę nie ma nic do powiedzenia i podejmuje decyzje wyłącznie o znaczeniu formalnym. Merytorycznie jest natomiast właściwie ubezwłasnowolniony. Tak było, gdy właścicielem firmy było AT Entertainment. Teraz, po przejęciu firmy przez UPC, nic się nie zmieniło. Oczekiwania Szmyta i Wojtaszka co do rozwoju spółki całkowicie minęły się z rzeczywistością — twierdzi nasz informator.

O zmianach w zarządzie UPC ma poinformować pod koniec tego tygodnia.

Niechciany właściciel

Podobny problem ma drugi na rynku gracz: Aster City. Nowy właściciel interesów kablowych Bresnana w Polsce — Elektrim, nie najlepiej radzi sobie z zarządzaniem przejętej firmy. Wiadomo, że stołeczne Aster City straciło w 1999 r. około 70 tys. klientów. Za każdego z nich Elektrim przy transakcji z Bresnanem zapłacił około 800 USD. Zatem stratę giełdowego holdingu można oszacować na ponad 50 mln USD.

Oczywiście stołeczny operator pozyskał w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy ponad 30 tys. abonentów, ale ten fakt nie wpływa na to, że ocena transakcji zakupu polskich spółek Bresnana przez Elektrim za 325 mln USD może być tylko negatywna.

Z nowego właściciela niezadowoleni są też szefowie kablówek w innych miastach, przejętych w połowie 1999 r. przez Elektrim, m.in. w Zielonej Górze i Krakowie.