Upraszczanie podatków przez ich komplikowanie

Paweł Mazurkiewicz
02-05-2006, 00:00

Słuchając publicznych wypowiedzi resortu finansów, odnoszących się do strategii reformy podatków, nie mam wątpliwości, że hasłem przyświecającym jego kierownictwu jest obniżanie i upraszczanie podatków. Powiedzmy jednak szczerze, że po transformacji ustrojowej w 1989 r. żaden rząd nie zdecydował się na radykalne obniżenie podatków — a tym bardziej na ich uproszczenie, które wymaga przecież nie tylko decyzji politycznej, ale również chirurgicznej precyzji przy wprowadzaniu zmian legislacyjnych. Dlatego oczekiwania realnego wprowadzenia tych postulatów w życie są z natury rzeczy bardzo ograniczone. Dotychczas prawie wszystkie ekipy rządowe stosowały sprawdzoną, skuteczną taktykę składania obietnic na etapie kampanii wyborczej, a następnie bezradnego rozkładania rąk po objęciu władzy.

Obecny pomysł na wprowadzanie obniżenia podatków i ich uproszczenie może jednak zaskoczyć nawet doświadczonych obserwatorów rozwoju systemu podatkowego w Polsce. Jedną z najbardziej spektakularnych zmian proponowanych przez resort finansów jest zlikwidowanie uproszczonych form opodatkowania osób fizycznych — karty podatkowej i ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Czyżby likwidacja uproszczeń w rozliczeniu PIT miała w zamyśle ministerstwa stanowić krok na drodze do upraszczania podatków?

Z drugiej strony, strategia, nazwijmy to — „upraszczania podatków przez ich komplikowanie” (bo wycinanie uproszczonych form rozliczeń podatkowych nie jest przecież niczym innym), staje się zrozumiała, gdy przeanalizujemy pozostałe propozycje resortu finansów: ograniczenie możliwości zastosowania przez osoby fizyczne opodatkowania liniowego, likwidację zryczałtowanych kosztów uzyskania przychodu z tytułu praw autorskich, radykalną podwyżkę akcyzy na autogaz i olej opałowy. Skoro upraszczanie podatków ma się odbywać drogą eliminowania uproszczeń, to drugi z postulatów reformy podatkowej — obniżanie podatków — musi być realizowany przez ich podwyższanie. W każdym razie takiemu podejściu nie sposób zarzucić braku konsekwencji.

Złote czasy dla podatników nadejdą pewnie dopiero wtedy, gdy Ministerstwo Finansów ogłosi strategię podwyższania i komplikowania podatków.

Paweł Mazurkiewicz, MDDP Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy spółka doradztwa podatkowego

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Mazurkiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Upraszczanie podatków przez ich komplikowanie