Urbański o prezesie NBP Leszku Balcerowiczu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-03-10 10:05

Szef Kancelarii Prezydenta Andrzej Urbański ocenił, że środowa decyzja prezesa Narodowego Banku Polskiego Leszka Balcerowicza, o wykluczeniu wiceministra finansów Cezarego Mecha z posiedzenia Komisji Nadzoru Bankowego, była "swoistym zamachem stanu".

Szef Kancelarii Prezydenta Andrzej Urbański ocenił, że środowa decyzja prezesa Narodowego Banku Polskiego Leszka Balcerowicza, o wykluczeniu wiceministra finansów Cezarego Mecha z posiedzenia Komisji Nadzoru Bankowego, była "swoistym zamachem stanu".

    "Jestem po prostu od 36 godzin kompletnie zdumiony. Nie spodziewałem się, że ważna instytucja państwa, jakim jest Nadzór Bankowy, że w takiej instytucji i to z powodu czy wręcz przez jej szefa, czyli pana profesora  Leszka Balcerowicza, dojdzie do swoistego jakiegoś zamachu stanu" - powiedział Urbański w piątek w radiowej Trójce.

    Urbański pytany, czy Balcerowicz powinien stanąć przed TS, powiedział, że "nie ma jeszcze odpowiedzi". 

    "Pytanie jest ciekawe, bo jeżeli najwyżsi urzędnicy, którzy mają w przysiędze stać na straży konstytucji, łamią ustawodawstwo, łamią prawo, to pytanie jest dobre" - podkreślił.

    Prezes NBP wykluczył w środę wiceministra finansów Cezarego Mecha z obrad Komisji Nadzoru Bankowego, która tego dnia rozpatrywała wniosek UniCredito o zgodę na wykonywanie prawa głosu z akcji BPH. Jak tłumaczył Balcerowicz, była to reakcja na złożony 6 marca przez UniCredito wniosek, który sugerował, że Mech, ze względu na swoje wcześniejsze, krytyczne pod adresem UniCredito wypowiedzi, może być nieobiektywny w pracach KNB. W czwartek Liga Polskich Rodzin zapowiedziała złożenie wniosku o postawienie Balcerowicza przed Trybunałem Stanu. Premier w czwartek zapowiedział, że nie wie jeszcze czy poprze wniosek LPR.