Urbański: Religa i Piecha zadeklarowali wolę współpracy

(Tadeusz Stasiuk)
opublikowano: 2006-05-11 17:42

Szef Kancelarii Prezydenta Andrzej Urbański powiedział, że minister zdrowia Zbigniew Religa i wiceminister Bolesław Piecha zadeklarowali wolę współpracy. Taka była wola prezydenta - dodał szef resortu zdrowia.

Szef Kancelarii Prezydenta Andrzej Urbański powiedział, że minister zdrowia Zbigniew Religa i wiceminister Bolesław Piecha zadeklarowali wolę współpracy. Taka była wola prezydenta - dodał szef resortu zdrowia.

    W czwartek prezydent Lech Kaczyński spotkał się w Pałacu Prezydenckim z Religą i Piechą - skonfliktowanymiprzedstawicielami resortu zdrowia. Do spotkania doszło, bo - jak się wyraził Urbański - do prezydenta doszły informacje o niepokojach w resorcie.

    "Tak to jest, jak jest dwóch facetów, którzy mają własne ambicje, to czasami dochodzi do takich czy innych sytuacji między nimi. (...) Ważne jest, żeby tych dwóch facetów w pewnym momencie potrafiło sobie powiedzieć: +co było, to było, jesteśmy lojalni wobec siebie od dzisiaj+. I tak się stało" - powiedział podczas briefingu po spotkaniu Religa. 

    "Było tak, że pan minister Piecha lubił stać parę metrów ode mnie, ale ja uważam, że od dziś będzie stał przy mnie i będziemy mówili jednym głosem" - dodał Religa. Podkreślił też, że "wbrew temu, co mówiono", wielkich różnic programowych między nimi nie ma.

Jak donosi PAP, obaj wyrazili przekonanie, że teraz uda im się prowadzić wspólną politykę zdrowotną.

    "Wypracowany wspólnie program (naprawy służby zdrowia) (...) i te potrzebne wyjaśnienia spowodują, że w Polsce może nie uzdrowimy nastrojów, ale przynajmniej będziemy w stanie prowadzić jedną, spójną politykę zdrowotną w tych trudnych dla opieki zdrowotnej czasach" - powiedział Piecha. Dodał, że w najbliższych dniach także "drobne, emocjonalne nieporozumienia" zostaną rozwiązane.

    Program - według Piechy - ma być "spójny, czytelny, możliwy do realizowania i będzie miał solidne podstawy finansowe" - zadeklarował Piecha. Zapowiedział jednocześnie, że "niedługo ukaże się dokument rządowy, który będzie informacją o tym, (...) jakie przedsięwzięcia będą w pierwszej kolejności realizowane".

    "Odpowiednim sznurem porozumienia" określił ponadto fakt, że założenia programowe PiS-u "uległy niewielkim, aczkolwiek pewnym zmianom, które odpowiadają dzisiejszym czasom".

    Na pytanie, czy będą wobec siebie lojalni, odpowiedział Piecha: "To jest pytanie do mnie".

    "Ja czuję się lojalny w stosunku do rządu i do pana ministra Religi. Jeżeli zdarzyły się takie przekłamania, czy fakty, to mogę powiedzieć, że osobiście pana ministra za to przeprosiłem i te przeprosiny, z tego co wiem, zostały przyjęte" - podkreślił.    

    Z kolei minister zdrowia zapytany, czy nie czuje, że ciągle musi się spierać z PiS, odparł: "Ja mam poczucie, że spieram się z niektórymi ludźmi w klubie PiS-u. Natomiast nie spieram się z klubem PiS-u jako takim".

    Obaj ocenili, że spotkanie z prezydentem to "bardzo dobre spotkanie". "Tak się stało, że autorytet prezydenta musiał zbliżyć nie tyle adwersarzy, bo my się z panem ministrem Religą dobrze znamy, niemalże jak łyse konie..." - mówił Piecha.

    Religa powiedział, że podczas spotkanie nie było mowy o żadnych konkretnych rozwiązaniach dotyczących podwyżek dla pracowników służby zdrowia.

    Pytany, czy zgadzają się co do obsady stanowiska prezesa NFZ, odpowiedział, że "zgoda będzie na każdy temat i w każdej sprawie". Zaś Urbański podkreślił, że "nie ma sporu, kto będzie prezesem Narodowego Funuszu Zdrowia". Dodał, że "obaj ministrowie zgodzili się z prezydentem: NFZ ma służyć Polakom, nie kłótniom o personalia". (Według mediów nowym szefem NFZ miałby zostać b. szef śląskiej kasy chorych, poseł Andrzej Sośnierz, który zastąpiłby Jerzego Millera).

    Religa - jak przypomina PAP - oddał się w poniedziałek do dyspozycji premiera; rzecznik rządu Konrad Ciesiołkiewicz zapewnił, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni do dymisji nie dojdzie. W środę premier oświadczył,że nie widzi powodów, by minister zdrowia opuszczał jego rząd. 

    Według źródeł zbliżonych do resortu zdrowie jednym z powodów złożenia dymisji przez Religę miał być konflikt personalny z wiceministrem Bolesławem Piechą. W środę Religa powiedział, że nie widzi dalszej możliwości współpracy z Piechą, gdyż przestał on być osobą lojalną wobec niego.

    Tego dnia wieczorem posłowie PiS rozważali też skierowanie do premiera listu z prośbą o odwołanie szefa resortu zdrowia Zbigniewa Religi. Parlamentarzyści PiS zajmujący się zdrowiem zapowiedzieli, że chcą w najbliższym czasie spotkać się z szefem rządu, by wyrazić swoje "pełne zaufanie" do wiceministra zdrowia Bolesława Piechy.

WST, PAP