Pracownicy, którzy podnoszą kwalifikacje zawodowe, mogą korzystać z płatnych zwolnień na zajęcia i z urlopów szkoleniowych.
Firma, która skieruje pracownika na szkolenie czy na naukę albo zgodzi się na jego udział w takich zajęciach, będzie musiała udzielić mu urlopu szkoleniowego. Właśnie weszła w życie ustawa z 20 maja 2010 r. o zmianie ustawy Kodeks pracy oraz ustawy O podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. nr 105, poz. 655). Jeśli pracownik przystąpi do egzaminu zawodowego lub maturalnego, należy mu się sześć dni urlopu szkoleniowego, a aż 21 na przygotowanie pracy dyplomowej i jej obronę.
— Nie dzieje się to automatycznie, bez jakiejkolwiek konsultacji z pracodawcą. Pracownik powinien złożyć na piśmie wniosek, a pracodawca może się zgodzić lub nie na umożliwienie mu podnoszenia kwalifikacji w ramach płatnego urlopu. Ustawodawca pozostawił ostateczną decyzję pracodawcy. Ustawa nie wskazuje, w jakiej formie powinna być udzielona zgoda na podnoszenie kwalifikacji z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Dla celów dowodowych lepiej zachować formę pisemną — mówi Lidia Szczęsna-Jędrych, prowadząca Kancelarię Prawną LSJ w Warszawie.
Bez znaczenia, kto płaci
Nie ma znaczenia, kto finansuje szkolenie.
— Jeśli pracodawca wyrazi zgodę na podnoszenie kwalifikacji zawodowych, to przepisy ustawy zmieniającej wskazują, że za każdy dzień takiego urlopu szkoleniowego pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia. Przysługuje ono także za czas zwolnienia z pracy niezbędnego na dotarcie na zajęcia — wskazuje Lidia Szczęsna-Jędrych.
A jeśli firma wyraziła zgodę na piśmie na szkolenie, to czy może odmówić urlopu np. z powodu wzmożonej pracy?
— Ustawa milczy na ten temat. Udzielenie przez pracodawcę zgody na piśmie na kształcenie wiąże się z koniecznością respektowania związanych z tym uprawnień pracownika. Pracodawca nie może odmówić urlopu na czas zajęć, choćby w firmie występował natłok prac — twierdzi prawnik.
Zawsze się przyda
Pracodawcy uważają, że takie rozwiązanie może niekiedy negatywnie wpływać na chęć firm dofinansowania studiów pracowników.
— W dużej mierze będzie to jednak zależało od stosunków, jakie panują w firmie. Gdy zespół jest słabo zaangażowany, to niektórzy pracownicy nie będą widzieli nic złego w wykorzystaniu dodatkowego urlopu, nawet jeśli nie będzie im potrzebny — uważa Joanna Pietrzak, menedżer HR w LeasePlan Fleet Management.
Firma ta inwestuje w podnoszenie kwalifikacji kadry. Pracownicy mogą składać wnioski o dofinansowanie na studia podyplomowe, doktoranckie lub MBA.
— Właściwie każdy pracownik, którego kierunek studiów jest w rozsądny sposób powiązany z charakterem pracy, może liczyć na dofinansowanie. Zmiany przepisów nie wpłyną na nasz stosunek do inwestowania w pracowników. Jestem przekonana, że jeśli pracownik będzie potrzebował tylko pięciu dni dodatkowego urlopu na sprawy związane pracą dyplomową, to nie będzie brał 21 dni tylko dlatego, że może — zapewnia Joanna Pietrzak.