Urlopy puszczą przewoźników z torbami

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2022-06-26 20:00

Międzynarodowi kierowcy będą chętniej brali wolne, bo w tym roku otrzymają za nie znacznie wyższe wynagrodzenie. Zdaniem ekspertów wielu pracodawców nie zdaje sobie z tego sprawy.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak zmiany w przepisach dotyczące wynagrodzeń kierowców przełożą się na koszty urlopów
  • jakich przewoźników dotknie zmiana przepisów
  • na jakie kary narażają się przedsiębiorcy nie pilnujący rozliczeń urlopowych
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

294 dni - tyle, według badania przeprowadzonego przez Grupę Inelo, spędzali w ciągu roku za kółkiem kierowcy rekordziści. Ponad 4 na 10 pracowników wyjeżdża średnio na 241 do 260 dni. Co za tym idzie, rzadko wykorzystują urlop w całości. Największa grupa kierowców (ok. 40 proc.) odpoczywa od 11 do 20 dni.

- Podejście pracowników do brania urlopów jest bardzo różnorodne. Zdarza się, że kierowcy mają skumulowane nawet po 40 dni zaległego urlopu, a zgodnie z kodeksem pracy, urlop należy wykorzystać do 30 września następnego roku - zwraca uwagę Łukasz Włoch z Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców (OCRK).

W tym roku wszystko może się zmienić, bo wymuszona nowymi przepisami podwyżka wynagrodzeń kierowców jeżdżących na trasach międzynarodowych (w związku z likwidacją diet i ryczałtów noclegowych) oznacza też znaczny wzrost wypłat za urlopy.

- Obecnie nie naliczamy diet i ryczałtów za nocleg, które wcześniej - choć oficjalnie traktowano je jako zwrot kosztów z tytułu podróży służbowej - były postrzegane przez kierowców jako część wynagrodzenia. Przed 2 lutego kierowca zatrudniony na umowę o pracę otrzymywał przeciętną pensję w wysokości około 3,2 tys. zł brutto, a zwrot kosztów sięgał nawet 5-6 tys. zł miesięcznie. Druga część jednak nie była brana pod uwagę przy obliczaniu wysokości wynagrodzenia urlopowego. Teraz, gdy pracodawcy zostali zmuszeni do podniesienia pensji do około 10-12 tys. zł brutto, żeby kierowca dostawał tyle samo wcześniej, podstawa obliczeń jest ponadtrzykrotnie wyższa - wyjaśnia Łukasz Włoch.

Wzrost kosztów urlopów, jaki odczują pracodawcy, może być jeszcze większy.

– Możemy przypuszczać, że w tym sezonie pracownicy firm transportowych znacznie chętniej będą korzystali z urlopu, szczególnie dłuższego - mówi przedstawiciel OCRK.

Zdaniem Kamila Wolańskiego z Grupy Inelo wielu przewoźników nie uwzględniło tych okoliczności, planując budżet na bieżący rok, często nie są nawet świadomi, że będą musieli ponieść takie koszty.

- Niestety może to skomplikować sytuację finansową przedsiębiorców, która już i tak jest niełatwa - podkreśla Kamil Wolański.

Pracodawcy, którzy zatrudniają wyłącznie kierowców krajowych, raczej nie odczują zmiany. Wynagrodzenie za ich pracę (5-7 tys. zł brutto) już wcześniej było zdecydowanie wyższe, nie przysługiwały im tak wysokie diety i ryczałty noclegowe, jak w przypadku kierowców międzynarodowych.

Weź udział w “XIX Forum Polskich Menedżerów Logistyki - Polska Logistyka”, 3-4 października 2022, Warszawa >>

Warto przypomnieć, że pracodawcy, którzy nie dopilnuje zaległych urlopów pracowniczych, grozi kara w wysokości do 2 tys. zł za każdy taki przypadek wykryty podczas kontroli. Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) jest uprawniona do nakazania pracodawcy wypłaty wynagrodzenia urlopowego lub ekwiwalentu za niewykorzystany urlop. Dodatkową karę - nawet 30 tys. zł - może nałożyć sąd, jeśli PIP stwierdzi te same naruszenia podczas drugiej kontroli.